Auto służbowo-rodzinne?

Żona starosty chełmskiego Piotra Deniszczuka pojechała do Bychawy służbowym autem powiatu promować prywatne gospodarstwo agroturystyczne – donoszą nasi informatorzy. – Zabrała się przy okazji – tłumaczy starosta Deniszczuk.

Pod koniec grudnia, w Bychawie, odbyło się uroczyste spotkanie podsumowujące działalność stowarzyszenia Bona Fides. Organizatorzy zaprosili na nie wszystkie współpracujące ze sobą stowarzyszenia i grupy aktywizujące kobiety. Wśród zaproszonych znalazła się także Zdzisława Deniszczuk, żona starosty chełmskiego i właścicielka gospodarstwa agroturystycznego Chutor Deniszczuki. Na spotkaniu prezentowała walory gospodarstwa i promowała ekologiczną żywność, z której znany jest Chutor. Ale ciekawsze okazało się to, na co zwrócili nam uwagę inni uczestnicy spotkania.
– Pani Deniszczuk promowała prywatny interes na imprezie, na którą przyjechała służbowym autem powiatu, na dodatek z urzędowym kierowcą – mówili. – Nie słyszałam, żeby na spotkanie zaproszono przedstawicieli powiatu. Nikt z powiatu chełmskiego nie miał żadnej prelekcji ani wystąpienia. Powiat nie był też współorganizatorem i niewiele z Bona Fides ma wspólnego.
– Nie do końca – twierdzi starosta Deniszczuk. – Na spotkanie zaproszona została pani Agata Radzięciak, która w Dorohusku współtworzy klub kobiet, i która jest powiatową radną. I ona jako reprezentantka powiatu była na spotkaniu, dlatego dostała do dyspozycji służbowy samochód. Moja żona pojechała przy okazji. Ale skoro budzi to takie emocje, to następnym razem chyba wyślę ją dorożką… (bf)