Automat podgryza fotografów

Ustawiony w „gmachu” automat wykonujący zdjęcia do dokumentów wzbudza kontrowersje wśród chełmskich fotografów. – Odbiera się nam klientów. To ma być wsparcie lokalnych przedsiębiorców? – pytają właściciele zakładów fotograficznych. Urzędnicy zapewniają, że urządzenie jest odpowiedzią na potrzeby petentów.

Jakiś czas temu na parterze w „gmachu” ustawiono automat, który wykonuje zdjęcia do dokumentów. To niewielka budka. Petent do niej wchodzi, siada na stołeczku i zasłania kotarę. Naciska guzik, uiszcza opłatę i zdjęcie do prawa jazdy lub paszportu gotowe jest w kilka chwil. Potem można zdać komplet dokumentów u urzędników stacjonujących w tym samym budynku. Dla jednych wygoda, dla innych problem. Automat do zdjęć wzbudza zastrzeżenia chełmskich fotografów.
– To odbiera nam klientów – mówi jeden z nich. – Wielu z nas przeszło szkolenia, przygotowujące do profesjonalnego wykonania zdjęć do dokumentów. A tu fotografie wykonuje maszyna. Abstrahując od tego, jakiej one są jakości, rynek fotograficzny to trudny kawałek chleba, zwłaszcza teraz, gdy wiele osób dysponuje smartfonami, aparatami. Czy ktoś, kto pozwolił postawić taką fotobudkę, pomyślał o lokalnych przedsiębiorcach?
W fotografie z automatu zaopatrują się m.in. petenci Starostwa Powiatowego w Chełmie. Ale to nie starostwo decydowało o ustawieniu urządzenia.

– Wiem, że taki automat stoi w budynku od jakiegoś czasu, ale my jako starostwo nie podejmowaliśmy decyzji w tej sprawie, bo tylko wynajmujemy pomieszczenia w gmachu – mówi Tomasz Szczepaniak, wicestarosta powiatu chełmskiego. – Ich właścicielem jest Lubelski Urząd Wojewódzki i to on decyduje o tego typu sprawach. Z jednej strony są petenci, ludzie przyjezdni, którzy nie muszą szukać w mieście zakładów fotograficznych, tylko mogą na miejscu wykonać fotografie. Dla nich to wygoda. Z drugiej strony rozumiem też fotografów. Przez ten automat mogą mieć mniej klientów.
Biuro prasowe Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego informuje, że właścicielem automatu i najemcą powierzchni jest spółka KIS Poland z Warszawy. Urzędnicy zapewniają, że zgodę w tej sprawie wydał Minister Skarbu. Najpierw była ponoć analiza potrzeb petentów.
– Firma KIS Poland z Warszawy wystąpiła do naszego urzędu z prośbą o wynajem w dniu 16 kwietnia 2016 r. – mówi Radosław Brzózka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. – Każdorazowo – w przypadku wniosku o wynajem powierzchni – dokonywana jest analiza potrzeb i możliwości jego realizacji. Po przeprowadzonej analizie i otrzymaniu rekomendacji Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców, wynikającej ze zgłaszanych przez klientów Wydziału potrzeb, Dyrektor Generalny podjął decyzję o wystąpieniu do Ministra Skarbu o uzyskanie stosownej zgody. W przypadku wniosku o wynajem powierzchni ustawa prawo zamówień publicznych nie obowiązuje. 8 czerwca 2016 r. uzyskano zgodę Ministra Skarbu. Warszawska firma wynajmuje 1,5 m kwadratowego powierzchni usytuowanej w holu głównym budynku przy Placu Niepodległości 1, na podstawie umowy zawartej w dniu 23 czerwca 2016 r. na czas nieoznaczony, z możliwością 3-miesięcznego wypowiedzenia. Najemca ponosi miesięczny czynsz oraz dodatkowo opłaty z tytułu energii elektrycznej według odczytu podlicznika, uwzględniając wszystkie opłaty na rzecz dostawców energii i dystrybucji. (mo)