Autostopowicz kradł samochody

Kierowca postanowił podwieźć autostopowicza i wkrótce gorzko tego pożałował. Jego pasażerem okazał się zuchwały złodziej, który podstępnie uprowadził mu auto. 28-letni rabuś ukradł w podobny sposób więcej samochodów.


Do ostatniego rabunku doszło 21 września w Strzyżewicach koło Lublina. Złodziej udawał autostopowicza i zatrzymał kierowcę volkswagena golfa. W trakcie przejażdżki nieznajomy mężczyzna zaczął zachwycać się wysłużonym już autem. Proponował właścicielowi jego kupno. Poprosił go, aby zatrzymał się i pokazał mu silnik. Kiedy kierowca wysiadł, aby otworzyć maskę, pasażer przeskoczył na jego miejsce i odjechał…
Wkrótce o kradzieży dowiedziały się wszystkie patrole. Jeden z nich zauważył poszukiwany pojazd. Szofer na widok radiowozu zaczął uciekać, ale nieopodal ugrzązł na remontowanej drodze. Okazało się, że ukradł golfa, aby holować nissana, którego zrabował w poniedziałek w Lublinie. Wtedy z kolei udawał kupca. Podczas jazdy próbnej odjechał, samochód jednak odmówił posłuszeństwa i złodziej porzucił go na polnej drodze.
Funkcjonariusze udowodnili mężczyźnie, że w taki sam sposób, 13 września, ukradł opla omegę, wartego 3 tys. zł.
28-latek niebawem stanie przed sądem. Dodatkowo będzie odpowiadał za jazdę po pijanemu i złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Wcześniej był już karany za kradzieże. LL