Avia w miejskich barwach

Świdniccy radni jednogłośnie opowiedzieli się za utworzeniem Miejskiego Klubu Sportowego Avia. Na początek spółka dostanie 1,2 mln zł. W tej chwili trwa poszukiwanie menadżera, który poprowadzi nową jednostkę. Swoich kandydatów mogą zgłaszać również stowarzyszenia siatkarskie i piłkarskie.
W miniony czwartek radni zajęli się powołaniem do życia Miejskiego Klubu Sportowego Avia Świdnik. Przedstawiciele ratusza tłumaczyli, że spółka ma być ratunkiem dla drużyn siatkarskiej i piłkarskiej, które borykają się z potężnymi problemami finansowymi. – Zdaję sobie sprawę, że jesteście pełni obaw i niepokoju – mówiła do radnych Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Ale w sytuacji, w jakiej znalazły się kluby, mamy trzy drogi. Możemy nic nie robić i wtedy sport przestanie istnieć. Możemy również zwiększyć dotację na dotychczasowych zasadach. Tylko czy powinniśmy to robić, wiedząc, że pieniądze nie są wydawane w sposób transparentny? Możemy również założyć spółkę.
Przedstawiciele ratusza tłumaczyli, że stowarzyszenia, które w tej chwili prowadzą kluby, dostały już swoją szansę, ale jej nie wykorzystały. Nowa spółka ma na początek dysponować kwotą 1,2 mln zł, czyli na potrzeby klubów zostanie przeznaczone ok. 0,5 mln zł więcej niż dotychczas w ramach miejskiej dotacji.

– Nie wiemy do końca, jaka jest sytuacja finansowa klubów. Rozmawialiśmy z władzami stowarzyszeń, ale dla mnie uzyskane od nich dane nie są wiarygodne – mówiła Ewa Jankowska. – Natomiast przepisy PZPN i PZPS nakazują nam przejęcie klubów z ich zobowiązaniami.
Przedstawiciele ratusza nie mają wątpliwości, że MKS Avia będzie pociągał za sobą większe koszty niż początkowe 1,2 mln zł. – To będzie najtrudniejsza spółka. Nie oczekujcie państwo, że z roku na rok będzie przynosiła zyski. Oczywiście taka sytuacja również może mieć miejsce, ale nie musi – mówiła na sesji Ewa Jankowska.
Miejscy radni nie mieli wątpliwości, że ratusz przyjął dobrą drogę ratowania klubów. – Tradycje sportu świdnickiego są bardzo bogate. Kiedy miał silne wsparcie WSK, były sukcesy, mieliśmy olimpijczyków i sukcesy na arenach krajowych i międzynarodowych. Cieszę się, że w tej chwili dajemy sportowi kolejną szansę – mówił Janusz Królik, przewodniczący rady miasta w Świdniku.

– Dziś mamy historyczny moment. Spółka da zielone światło dla poważnych sekcji. Myślę, że w przyszłości dojdą do niej również nowe kluby – dodawał Kazimierz Patrzała, wiceprzewodniczący rady miasta i były zawodnik I ligowej wówczas siatkarskiej Avii.
W ramach spółki oprócz drużyn seniorskich znajdą się również wszystkie młodzieżowe sekcje siatkarskie i piłkarskie. W przyszłości do MKS Avia będą mogły dołączyć także inne kluby sportowe działające na terenie Świdnika. Po decyzji radnych będzie się mógł już formalnie rozpocząć proces powołania spółki do życia. Według planów przedstawicieli ratusza ma ona ruszyć od 1 stycznia przyszłego roku. Wtedy również zostanie zapoczątkowana procedura przejęcia przez spółkę klubów sportowych. W tej chwili przedstawiciele miasta poszukują menadżera, który pokieruje MKS Avia.
– Nie chcemy żadnych działaczy, ani byłych sportowców – zaznacza Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – Zależy nam, żeby to był menadżer i osoba godna zaufania. Zaproponowałem środowiskom możliwość zgłoszenia ich kandydatów na prezesa MKS Avia.
Burmistrz Świdnika dodaje również, że długo z powołaniem szefa nowej spółki czekać nie będzie. – Jest mało czasu. Jeśli od stowarzyszeń nie będzie akceptowalnych dla nas propozycji, przedstawię swojego kandydata – mówi Waldemar Jakson. (kal)