Avia z niewielką tarczą

Przez epidemię koronawirusa działalność wielu sektorów gospodarki zamarła na wiele tygodni, powodując olbrzymie finansowe straty. Łagodzić ekonomiczne skutki zarazy mają rządowe programy antykryzysowe. Korzystać z nich mogą również spółki komunalne. W Świdniku uczyniła to MKS Avia, choć pomoc, z jakiej skorzystała, jest niewielka.


Spółka nie mogła skorzystać ani ze zwolnienia z płacenia przez trzy miesiące składek ZUS-u, bo zatrudnia więcej niż 10 pracowników, ani z dopłat do wynagrodzeń pracowników i składek ZUS, ani z umarzanej w 75% procentach subwencji, bo nie odnotowała odpowiednio dużego spadku przychodów, co jest warunkiem skorzystania z dopłat czy subwencji. Wystąpiła jedynie o obniżenie o 50 proc. składek ZUS w okresie marzec-maj 2020 r., bo o tyle może ubiegać się firma zatrudniająca od 10 do 49 pracowników.

– Tylko z takiej formy pomocy mogliśmy skorzystać. Nasza spółka jest specyficzna – nie tworzy dóbr, nie sprzedaje towarów, a zajmuje się szkoleniem dzieci i działalnością w obszarze sportowym – mówi Radosław Szczerba, prezes MKS Avia Świdnik (spółka opiekuje się również miejskimi obiektami sportowymi i będzie zarządzać Parkiem Avia – przyp. aut.)

Działalność Avii, przynajmniej na niwie sportowej, po przestoju spowodowanym koronawirusem powoli wraca do normy.

– Jeśli chodzi o grupy młodzieżowe, od 20 maja wróciliśmy do treningów. Oczywiście wszystko w oparciu o sanitarne dyrektywy rządu. Jeśli chodzi o piłkę nożną, pierwszy zespół również wrócił do treningów. Siatkarze nie, ale wynika to z faktu, że kontrakty się skończyły i czekamy na nowy sezon – mówi prezes Szczerba.

Prezes Pegimeku Jerzy Irsak przyznaje, że do tej pory zarządzana przez niego spółka nie starała się o pomoc w ramach tarczy antykryzysowej czy finansowej, ale jeśli wystąpią takie ekonomiczne przesłanki, to to zrobi.

– Cały czas pracowaliśmy na pełnych obrotach i nie było żadnych zakłóceń w pracy wodociągów, jak i zakładu porządkowo-drogowego. Cieszymy się, że udało nam się przez ten czas zachować stuprocentową ciągłość wszystkich prac, w tym też inwestycyjnych.

Jedyne utrudnienie spowodowane koronawirusem to nieczynny dla mieszkańców biurowiec przy. ul. Konopnickiej, gdzie zasady są podobne, co w większości urzędów – wszelkie sprawy załatwiane są poprzez zostawienie informacji w skrzynce lub drogą mailową. Jednak rzeczywiście ponieśliśmy pewne dodatkowe koszty związane z zaopatrzeniem pracowników w środki ochrony osobistej i środki dezynfekujące – mówi J. Irsak. (w)