Bartłomiej Porzyc obronił karnego

KŁOS GMINA CHEŁM – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 2:1 (0:0)
1:0 – Bala (65), 2:0 – P. Gierczak (89), 2:1 – Rybka (90).


KŁOS: Porzyc – Stepaniuk, Kowalski, Poznański, Ciechoński (55 Siatka), Flis, Wałczyk (62 Bala), Huk, Bryk (75 K. Gierczak), P. Gierczak (90 Adamski), Drzewicki (88 Wojtal).
Sensacyjne zwycięstwo w Zamościu nad Hetmanem dodało piłkarzom Kłosa Gmina Chełm wiary we własne możliwości. Zespół trenera Andrzeja Krawca w niedzielę wywalczył kolejne trzy cenne punkty wygrywając z dość trudnym rywalem, jakim jest Kryształ Werbkowice.
W pierwszej połowie, rozgrywanej przy padającym deszczu, kibice oglądali typową walkę o ligowe punkty, z niewielką liczbą podbramkowych sytuacji. – Wiedzieliśmy, w czym Kryształ jest groźny – mówił po meczu Andrzej Krawiec. – Znaliśmy wszystkie mocne punkt rywala. Goście mają niebezpieczne skrzydła, a poza tym w przodzie szukają bramkostrzelnego Ukraińca, Stanisława Rybki, zawodnika o dobrych warunkach fizycznych, silnego, z niezłymi umiejętnościami. Staraliśmy się zneutralizować przeciwnika, nie pozwolić mu na rozwinięcie skrzydeł. Żadna z drużyn nie chciała się odsłonić, by nie stracić gola. Kryształ szukał dośrodkowań w pole karne, stałych fragmentów, dalekimi wrzutami piłek z autu próbował zaskoczyć naszą defensywę. Miał dwie dogodne sytuacje, ale nie potrafił ich wykorzystać – dodaje A. Krawiec.
Najlepszą okazję do zdobycia prowadzenia goście stworzyli sobie jednak w 40 min. Wtedy to po faulu Kacpra Kowalskiego w polu karnym na jednym z zawodników Kryształu sędzia podyktował jedenastkę. Strzał Bartłomieja Reszczyńskiego obronił Bartłomiej Porzyc. Ta bardzo udana interwencja bramkarza Kłosa niewątpliwie miała wpływ na dalszy przebieg meczu.
W drugiej połowie Kłos zagrał zdecydowanie lepiej. – Zaczęliśmy atakować, uzyskaliśmy przewagę i co ważne, potrafiliśmy ją wykorzystać – podkreśla A. Krawiec. – Wprowadzony na boisko Kazimierz Bala, kilka minut po wejściu, oddał ładny strzał po ziemi i piłka zatrzepotała w siatce. Kryształ próbował odrobić straty, ale poza dośrodkowaniami w nasze pole karne, nie stwarzał zagrożenia. W 89 min. po szybkim kontrataku podwyższyliśmy wynik meczu, jednak minutę później goście strzelili kontaktowego gola i ostatnie trzy minuty były bardzo nerwowe. Kryształ ruszył po wyrównującą bramkę, jednak nie daliśmy się zaskoczyć i korzystny wynik utrzymaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego. Cieszymy się ze zwycięstwa i myślami już jesteśmy na meczu z Górnikiem II Łęczna – dodaje szkoleniowiec Kłosa.
A spotkanie Górnik II – Kłos odbędzie się w niedzielę 1 października w Łęcznej o godz. 16.00. (s)