Będą trenować po sześciu

Od poniedziałku 4 maja będzie można znów korzystać z piłkarskich boisk na powietrzu. Na początek grupy mają liczyć maksymalnie po 6 zawodników. Do treningów powoli wraca trzecioligowa Chełmianka.

– Mimo że od 10 marca nie odbyliśmy w zasadzie ani jednego treningu w grupie, moi zawodnicy systematycznie codziennie pracowali, wykonując ćwiczenia, które zaleciliśmy im z trenerem Radkiem Leonowiczem – mówi Jan Konojacki, pierwszy trener trzecioligowej Chełmianki. – Jesteśmy w stałym codziennym kontakcie z każdym z piłkarzy. Wszyscy mają obowiązek informowania nas o tym, jak wykonali zadane ćwiczenia, w jakim tempie i czasie. Musimy być jak najlepiej przygotowani, gdy wrócimy na boisko. Jestem przekonany, że liga zostanie wznowiona, to jest kwestia czasu. Rozmawiam z kolegami po fachu, oni też chcą grać, trzymając się kurczowo wszystkich obowiązujących obostrzeń. Czekamy niecierpliwie, kiedy wrócimy do zajęć w pełnej grupie. Moi zawodnicy są głodni piłki, zresztą ja też.

Ponieważ 4 maja zostaną otwarte boiska, Chełmianka planuje wrócić do treningów. – Będziemy sztywno trzymać się zaleceń, czyli w jednym czasie trenująca grupa może składać się maksymalnie z sześciu piłkarzy. Skoro jest zezwolenie na wyjście na boisko, zamierzamy z tego korzystać.

Będziemy trenować w kilku grupach, pod moim okiem i Radka Leonowicza oraz trenera przygotowania fizycznego – Zbigniewa Kiryka. W pierwszym tygodniu zależy nam na tym, by troszkę pobyć ze sobą, wprowadzić chłopaków do cięższych treningów, w drugim tygodniu natomiast zorganizujemy testy sprawnościowe, oczywiście w podziale na grupy. Zobaczymy, jak chłopcy pracowali przez ostatnie dwa miesiące zdalnie – opowiada trener Konojacki.

Decyzja co do powrotu piłkarzy na boisko ma zapaść 11 maja. Wiele wskazuje na to, że liga ruszy, nie wiadomo natomiast w jakiej formule, ile meczów rozegra każdy z zespołów, czy będą spadki do czwartej ligi. Pod znakiem zapytania natomiast stoją rozgrywki Pucharu Polski.

By je dokończyć w całym województwie, potrzebne są aż cztery wolne terminy. W okręgu chełmskim i bialskim do rozegrania pozostały jeszcze półfinały, a następnie finały. W zamojskim i lubelskim finaliści już dawno zostali wyłonieni. Zwycięzcy na szczeblu okręgu mieliby zagrać w półfinale wojewódzkim, a triumfatorzy tych pojedynków – spotkać się w finale LZPN. (r)