Będzie ulica Korpusu Ochrony Pogranicza

Imieniem Korpusu Ochrony Pogranicza zostanie nazwana część ulicy, która w przyszłości połączy ulicę Zelwerowicza i ul. Zbożową. Uchwałę w tej sprawie podjęli lubelscy radni.

– Nadanie nazwy ulicy Korpusu Ochrony Pogranicza jest dobrą formą upamiętnienia wszystkich żołnierzy pełniących w tej formacji służbę w ochronie i obronie ojczystych granic oraz walce o niepodległość narodu polskiego – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały, nad którym głosowali lubelscy radni. Poparli go niemal jednomyślnie, od głosu wstrzymał się tylko Bartosz Margul z klubu Krzysztofa Żuka. Oznacza to, że imieniem KOP zostanie nazwana część ulicy, która w przyszłości połączy ul. Zelwerowicza i Zbożową. Druga jej część ma otrzymać nazwę „Bukszpanowa” – decyzję w tej sprawie również podjęli w czerwcu lubelscy radni.

Korpus Ochrony Pogranicza został powołany na mocy rozkazu generała Władysława Sikorskiego z września 1924 roku. Głównym zadaniem formacji była ochrona polskich granic, a szczególnie zagrożonej i naruszanej przez sowietów granicy wschodniej. Korpus Ochrony Pogranicza stanowił integralną część sił zbrojnych – został podporządkowany Ministerstwu Spraw Wojskowych. W ciągu 15 lat istnienia formacja odegrała ważną rolę w systemie obronnym państwa.

W 1939 roku, na kilka tygodni przed spodziewanym uderzeniem Niemców, część sił KOP została przerzucona z granicy wschodniej na granicę północną z Prusami Wschodnimi. Po przerwaniu frontu w okolicach Wizny, siły KOP zostały wycofane i ponownie skierowane na granicę wschodnią, gdzie 17 września podjęły walkę z najeźdźcą sowieckim. Część żołnierzy KOP brała udział w bitwie pod Szackiem i Wytycznem. Ostatnią bitwę żołnierze formacji stoczyli pod Kockiem razem z żołnierzami grupy „Polesie” pod dowództwem generała Franciszka Kleeberga.

Do służby w KOP wybierani byli młodzi mężczyźni m.in. z powiatu lubelskiego, po wcześniejszej weryfikacji przez policję. Po klęsce wrześniowej wielu żołnierzy KOP dostało się do niewoli sowieckiej. Część z nich została zamordowana w Katyniu, ale część ewakuowała się do Rumunii, a następnie zasiliła armię podziemną. Po 1944 roku żołnierze KOP byli prześladowani przez Urząd Bezpieczeństwa. Grzegorz Rekiel