Bez miejskiej karty drożej za bilet

W czwartek, 3 września, czeka nas pierwsza po wakacjach sesja Rady Miasta Lublin. Rajcy zajmą się m.in. podwyżkami cen biletów okresowych komunikacji miejskiej. Dotyczyć będą one osób, które nie wyrobią lubelskiej karty miejskiej.


Projekt zakłada wynoszące od 15 do 35 procent podwyżki cen „przejazdówek”. I tak na przykład 30-dniowy bilet normalny na jedną linię w tzw. pełnej strefie biletowej będzie kosztować 128 złotych (obecnie 100 złotych), a ulgowy – 64 złote (obecnie 50 złotych). 30-dniowy bilet normalny na wszystkie linie w „pełnej strefie” zdrożeje z 138 złotych do 172 złotych, a ulgowy z 69 złotych do 86 złotych.

Jeśli radni zgodzą się na podwyżki, a wszystko na to wskazuje biorąc pod uwagę, że większość w radzie ma klub Krzysztofa Żuka, wejdą one w życie prawdopodobnie15 października. Ważne – podwyżki będą dotyczyć osób, które nie wyrobią tzw. lubelskiej karty miejskiej.

Do programu „karta miejska” mogą przystąpić mieszkańcy Lublina, którzy rozliczają PIT w naszym mieście. – Do programu będą włączone także dzieci tych osób do ukończenia 18. roku życia, a w przypadku kontynuowania nauki – do 26. roku życia, a także dzieci i młodzież przebywające w miejskich placówkach pieczy zastępczej lub rodzinnej – tłumaczy Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza.

Lubelską kartę miejską mogą też wyrobić mieszkańcy Lublina, którzy rozliczają podatek z tytułu prowadzonego gospodarstwa rolnego, a także mieszkańcy, którzy nie mają dochodów, a są objęci pomocą społeczną.

Na czwartkowej sesji radni zajmą się też poprawkami do tegorocznego budżetu. Rozpatrzą również skargę na dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. Chodzi o sprawę dofinansowania turnusu rehabilitacyjnego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Działająca przy radzie miasta komisja skarg, wniosków i petycji rekomenduje odrzucenie skargi.

Czwartkowe obrady zaczną się o godzinie 9. Grzegorz Rekiel