Bez Pieńkowskiego

Wszystko wskazuje na to, że miejski radny Andrzej Pieńkowski nie będzie kandydował w jesiennych wyborach samorządowych. Jak ustaliliśmy, nie ma go na listach komitetu Agaty Fisz „Postaw na Chełm”, z którego został radnym.

Andrzej Pieńkowski przed czterema laty dostał blisko 200 głosów. Mandat radnego uzyskał dzięki wygranym przez Agatę Fisz wyborom prezydenta Chełma. W tegorocznych wyborach samorządowych nazwiska Pieńkowskiego nie będzie na listach komitetu „Postaw na Chełm”. Wszystko dlatego, że liczba kandydatów została okrojona, a w dodatku przy tworzeniu list należy pamiętać o parytetach. Przed czterema laty w okręgu nr 3 (Kościuszki, Działki), z którego Pieńkowski kandydował, na liście można było zamieścić maksymalnie 10 kandydatów, a od najbliższych wyborów tylko siedmioro.

Z czego przynajmniej trzy panie. Właśnie z powodu parytetu dla Pieńkowskiego zabrakło miejsca na liście do rady miasta. Listę niemal na pewno otworzy Agata Fisz. Będzie na niej również przewodniczący rady miasta Zygmunt Gardziński. Jedno miejsce zarezerwował sobie chełmski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego, który już po raz trzeci z rzędu znalazł się w komitecie „Postaw na Chełm”. Na liście będzie też kandydat zgłoszony przez stowarzyszenie Rozwój i Demokracja. Po raz kolejny o mandat chce też ubiegać się była radna miejska, Elżbieta Kaszak. Radny Pieńkowski informację o tym, że nie ma dla niego miejsca na liście „Postaw na Chełm”, przyjął ze spokojem.

– Na siedmioosobowej liście wszystkich chętnych nie da się pomieścić. Rozumiem to i do nikogo nie mam pretensji – mówi Pieńkowski. Na pytanie, czy dopuszcza start z innego komitetu wyborczego, radny nie udzielił odpowiedzi. (s)