Bez szansy na ratunek

Miał przed sobą całe życie, mógł zrobić wiele. Już nie zdąży. Młody mężczyzna zmarł na miejscu po tym, jak jego samochód zderzył się z łosiem.

Tragedia rozegrała się w środowy poranek (1 sierpnia) na drodze wojewódzkiej nr 844. Młody mieszkaniec powiatu świdnickiego (33 lata) wracał akurat do domu. Na wysokości Natalina w gminie Kamień, na prostej drodze, wprost przed jego audi z lasu wyskoczyło zwierzę. Kierowca nie zdążył zahamować i uderzył w nie.

Potrącony łoś padł na maskę samochodu, całkowicie zasłaniając kierowcy widok i miażdżąc przód auta. Kierowca nie opanował samochodu i pojazd uderzył w drzewo. 33-latek zmarł na miejscu w wyniku silnych obrażeń. Gdy ratownicy podeszli do niego, krew tryskała z ran. Nie było najmniejszej szansy na ratunek.

Chełmska policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności tego dramatycznego wypadku na trasie Hrubieszów – Chełm. (pc)