Bez znieczulenia o zagrożeniu

Żyjemy w kraju, w którym rządzi reguła „jakoś to będzie” – Jakub Kosikowski, lubelski lekarz ujawnił na Twitterze bolesną prawdę o przygotowaniach Polski do walki z koronawirusem. Inni medycy zarzucają mu dosadny styl, ale zgadzają się, że ogólnie jest źle. Przypadek z Uniwersyteckiego Szpitala w Krakowie potwierdza ich spostrzeżenia, ale ministerialni urzędnicy głoszą co innego.


„Osoby z podejrzeniem „Wuhan” mają zgłaszać się do izb zakaźnych. Nie wiedzą, gdzie one są, więc… idą na SOR. Tam siedzą w tłumie ludzi, czekając na swoją kolej, potem triage i wtedy odesłanie gdzie trzeba. Jak by to była Ebola, to bylibyśmy w d…” – dosadnie napisał na Twitterze Jakub Kosikowski, rezydent onkologii klinicznej z naszego miasta (nie tak dawno aktywny działacz Porozumienia Rezydentów OZZL).

Jego wpis podchwycił „Super Expres” i rozpętała się ogólnokrajowa burza komentarzy, zwłaszcza, że spostrzeżenie dr. Kosikowskiego potwierdziło się w Krakowie, gdzie mężczyzna, który przyleciał z Chin i źle się poczuł, trafił właśnie na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. W efekcie wszystkich pacjentów trzeba było poddać obserwacji, a oddział zamknąć.

– Czy naprawdę lekarz musi publicznie się tak wyrażać… Cóż, kwestia kultury osobistej. Oczywiście spostrzeżenie jak najbardziej trafne. Jak dotąd nie ma żadnych pisemnych instrukcji, co zrobić z potencjalnym chorym poza zdawkowym „odesłać do szpitala zakaźnego”. Dramat – komentował wypowiedź lubelskiego medyka dr Maciej Dziurkowski, specjalista psychiatrii. Inni medycy w zupełności popierali naszego lekarza.

W naszym regionie Wojewódzką Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna monitoruje sześć osób. To mieszkańcy powiatów: lubelskiego, chełmskiego i biłgorajskiego, którzy podróżowali samolotem z osobami wracającymi z Chin. Ich stan jest dobry. W piątek, 31 stycznia polskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że jest gotowe do walki z wirusem. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zaapelował, by osoby, które miały kontakt z osobami przebywającymi w Chinach i mają objawy grypy oraz gorączkę powyżej 38 stopni, zgłosiły się do jednego ze szpitali zakaźnych (w Lublinie oddział zakaźny chorób dziecięcych jest w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim im. Jana Bożego przy ul. Biernackiego 9, a dla dorosłych w SPSK Nr 1 przy ul. Staszica 16).

Jeśli ktoś nie był w Chinach i nie miał kontaktu z osobą, która wróciła z Chin, a ma objawy grypowe, powinien udać się do lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej. – Jesteśmy bezpieczni i mamy wdrożone wszystkie procedury, o których dziś poinformowało WHO. Zaczęliśmy działać i realizować procedury, zanim powstały rekomendacje WHO – powiedział 31 stycznia Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny. Polski rząd prowadzi również działania w kierunku sprowadzenia Polaków, którzy obecnie przebywają na terenie Wuhan. Chodzi o 31 osób.

Emilia Kalwińska

Sanepid ostrzega

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie ostrzega przed koronawirusem 2019-nCoV, który rozprzestrzenia się w Chinach. Objawy infekcji: gorączka, kaszel i duszność. Badania RTG klatki piersiowej wykazują typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

Wciąż nie wiadomo, co jest źródłem zakażenia nowym typem koronawirusa, choć badacze ustalili, że epidemia rozpoczęła się od jednego z targów owoców morza w mieście Wuhan. W ubiegły czwartek, 30 stycznia Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Wirus zabił już ponad 250 osób, a liczba potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem w Chinach przekroczyła 11 tysięcy (stan na sobotę, 1 lutego).

Ograniczenia wizyt w lubelskich szpitalach

Tymczasem w Lubelskiem wrasta liczba zachorowań na grypę. Niektóre lubelskie szpitale wprowadziły ograniczenia odwiedzin. W SPSK 1 wprowadzono ograniczenia w dwóch Klinikach: Położnictwa i Patologii Ciąży oraz Hematoonkologii i Transplantacji Szpiku. Odwiedziny są możliwe jedynie po uzyskaniu zgody lekarza dyżurnego. Pacjentów nie wolno odwiedzać także na Położnictwa i Perinatologii, na oddziale Ginekologii i w Oddziale Reumatologii i Chorób Układowych Tkanki Łącznej w SPSK nr 4. Ograniczenia obowiązują też na wszystkich oddziałach w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie.