Bezpłatna komunikacja dla wszystkich uczniów?

Trzy tygodnie temu radni Wspólnego Lublina wyszli z propozycją wprowadzenia bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla uczniów podstawówek i gimnazjów. W ubiegłym tygodniu radni PiS postanowili ich przebić, proponując zwolnienie z opłat wszystkich uczniów do 21. roku życia. – To śmieszne sięganie po cudze pomysły i nieodpowiedzialna licytacja – krytykuje inicjatywę PiS przewodniczący rady miasta Piotr Kowalczyk (Wspólny Lublin).


Radni PiS chcą zgłosić swój projekt uchwały na najbliższej sesji rady miasta w październiku. Jak zapowiadają, takie rozwiązanie ma nie tylko ulżyć domowym budżetom, ale rozwiązać korki w mieście i promować komunikację miejską.
Tyle, że już kilka tygodni temu z podobną propozycją wyszli radni Wspólnego Lublina. Zwrócili się do prezydenta Żuka, by miasto wprowadziło bezpłatne przejazdy komunikacją miejską dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Radni PiS chcą większych ulg.
– Ten temat należy wdrożyć i uwzględnić na etapie dyskusji budżetowej – mówi Tomasz Pitucha, przewodniczący klubu radnych PiS.
Projekt ma zostać zgłoszony na najbliższej sesji rady miasta. Radni PiS chcą, by ulgami objęto też młodzież uczącą się w szkołach ponadpodstawowych i przypominają, że z taką propozycją wychodzili już zimą tego roku, nie otrzymawszy w ratuszu konkretnej odpowiedzi. Wstępne koszty wdrożenia tej komunikacyjnej ulgi wyliczają na 7 milionów złotych rocznie.
To ponad dwa razy większe koszty niż koszty ulg proponowane przez radnych Wspólnego Lublina. – Szacowany koszt wprowadzenia planowanych uprawnień do bezpłatnych przejazdów dla dzieci nie przekroczy trzech milionów złotych. Kwota obejmuj dzieci w wieku przedszkolnym, z podstawówki, a także dwóch ostatnich klas gimnazjum – mówi Anna Zalewska, podinspektor ZTM w Lublinie. – Obecnie pracujemy nad technicznymi i redakcyjnymi zapisami uprawnień w uchwale, która zostanie poddana głosowaniu na radzie miasta 12 października br.
Pomysł radnych PiS krytykuje przewodniczący rady miasta Piotr Kowalczyk (Wspólny Lublin), uznając, że jest nieracjonalny i nieodpowiedzialny. – To kopia naszego pomysłu i podbicie stawki. Te wyliczenia są nieprecyzyjne. My pracowaliśmy nad koncepcją ulg dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów trzy miesiące, rozmawialiśmy z ZTM, prezydentem. Poza tym 7 milionów zł to znaczne obciążenie budżetu miast – nie widzę tu odpowiedzialności samorządowej.
Jeśli radni PiS podtrzymają swój projekt, na sesji mogłyby stanąć dwie podobne uchwały. Pytane o ulgi dla uczniów liceów i techników miasto, informowało, że pomysł wymaga rozmów z gminami ościennymi, gdyż spory odsetek tej grupy uczniów stanowią przyjezdni.
BACH