Biblioteka ważniejsza niż miasto

W Rejowcu nie powstanie Centrum Kultury, Czytelnictwa i Sportu, bo na połączenie gminnej biblioteki z ośrodkiem kultury nie godzi się biblioteka wojewódzka. – Wygląda na to, że biblioteka jest ważniejsza od samorządu i rady miasta – komentuje burmistrz, Tadeusz Górski.

Jeszcze w marcu br. Rada Miasta Rejowiec podjęła uchwałę w sprawie połączenia samorządowych instytucji kultury, czyli Gminnej Biblioteki Publicznej i Gminnego Ośrodka Kultury. – W związku z tym, że odzyskaliśmy prawa miejskie, zależało nam na podniesieniu rangi kulturalnych instytucji i utworzeniu jednego Centrum Kultury, Czytelnictwa i Sportu – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca.
Burmistrz zapewnia, że przy okazji łączenia placówek nikt nie straciłby pracy. A w uzasadnieniu do uchwały można przeczytać, że działanie biblioteki i ośrodka kultury przenikają się i uzupełniają, więc zasadne jest ich połączenie.
„Połączenie i utworzenie jednej instytucji, zapewni zatem koordynację podejmowanych działań w obszarze kultury, przy pełnym wykorzystaniu potencjału kadrowego i bazy materialnej” – czytamy w uzasadnieniu. Połączenie ma też uprościć zarządzanie i obniżyć tzw. koszty operacyjne (tj. utrzymanie pomieszczeń, media, obsługa prawną itp.).
– Mamy dobre zaplecze, które możemy wykorzystać na potrzeby nowego centrum. Zwalnia nam się sala gimnastyczna przy liceum, budynek po lecznicy weterynaryjnej czeka na zagospodarowanie – mówi Górski. – Ludzie szukają miejsca do rekreacji, do aktywnego wypoczynku a zimą bez zaplecza w zamkniętych budynkach nie można nic zrobić.
Uchwałę o połączeniu biblioteki z GOK miasto musiało dać do zaopiniowania Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Lublinie i Krajowej Radzie Bibliotecznej.
– I z obu tych instytucji otrzymaliśmy opinie negatywną – denerwuje się burmistrz. – Wygląda na to, że biblioteka wojewódzka jest ważniejsza niż samorząd i rada miasta. Że to one, a nie wybrane przez mieszkańców władze, decydują o tym, w jakim kierunku ma się rozwijać, albo nie rozwijać nasze miasto. Co ciekawe, negatywna opinia podyktowana została tym, że połączenie instytucji stwarza zagrożenie dla czytelnictwa i funkcjonowania biblioteki, że ośrodek kultury wchłonie bibliotekę i ją zlikwiduje. Dziwne, bo nawet w nazwie nowa placówka ma być przecież Centrum Czytelnictwa a my, jako samorząd, cały czas inwestujemy w nasza gminną bibliotekę i kupujemy nowe książki.
Burmistrz z pomysłu łączenia placówek nie rezygnuje i od opinii będzie się odwoływać. – Jesteśmy samorządni i chcemy decydować o sobie. To nie jest normalne, że na przeszkodzie staje nam ktoś, kto nie daje nawet złotówki na funkcjonowanie tych instytucji – mówi T. Górski. (bf)