Bił i poniżał, teraz przeprasza

Ona utrzymywała nieroba, on w podzięce… bił ją po głowie. Mężczyzna niebawem stanie przed sądem. Będzie odpowiadał za znęcanie się nad żoną i groźby pod adresem syna. Zatrzymany przepraszał oboje za „nieprzyjemności, jakich doznali”.

Jan M. z Chełma to niepracujący 62-latek. W przeszłości był już karany za znęcanie się nad bliskimi, obecnie (do 1 maja) przebywa w areszcie tymczasowym. Mężczyzna został zatrzymany o godz. 8:20, 1 lutego, po interwencji policji w jego domu. Jak ustalili funkcjonariusze, M. od 2012 roku nieprzerwanie znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją małżonką, która notabene go utrzymywała.

Niemal za każdym razem, gdy był pijany, wszczynał awantury, w trakcie których wyzywał kobietę, poniżał ją, nie dawał jej spać i wyganiał z domu. Szarpał, bił po głowie, rzucał nią o ścianę, zaciskał łapska na jej szyi i dusił. Tego feralnego dnia na początku lutego odgrażał się też synowi i jego małżonce, którzy próbowali go uspokoić.

Doprowadzony do prokuratury, po wytrzeźwieniu, wyraził skruchę. Stwierdził, że bardzo chce iść na odwyk oraz przeprasza żonę za nieprzyjemności, jakich doznali wraz z synem. Prokurator postawił mu trzy zarzuty – znęcania się nad małżonką, kierowania gróźb pod adresem syna oraz grożenia synowej. Akt oskarżenia przeciwko 62-latkowi trafił już do Sądu Rejonowego w Chełmie. (pc)