Bilety idą, jak świeże bułeczki

W czwartek 10 października ruszyła przedsprzedaż biletów na pucharowe starcie, hit sezonu, Chełmianka kontra obrońca Totolotek Puchar Polski – Lechia Gdańsk. Tylko w ciągu dwóch dni chełmski klub sprzedaż ponad 700 wejściówek. Mecz z trybun stadionu miejskiego w Chełmie obejrzy ponad 2 000 widzów.


Klasowy rywal, przystępna cena biletu spowodowały, że liczba chętnych, którzy chcą obejrzeć mecz 1/16 finału Totolotek Puchar Polski pomiędzy Chełmianką Chełm, a trzecią drużyną ubiegłorocznego sezonu piłkarskiej ekstraklasy, Lechią Gdańsk jest rekordowa. Wiadomo już, że chełmski klub, choć początkowo zabiegał o zgodę na trybuny 3 000 kibiców, będzie mógł zorganizować imprezę masową do 2 200 uczestników. Ze względów bezpieczeństwa obiekt przy ul. I Pułku Szwoleżerów 15A nie wypełni się jednak po brzegi. Chodzi o przepisy przeciwpożarowe. Stadionowi Miejskiemu w Chełmie do nowoczesnych aren piłkarskich bardzo daleko. Był budowany ponad 40 lat temu.

W ubiegły czwartek 10 października klub ruszył z przedsprzedażą biletów na pucharowy mecz. W ciągu dwóch dni sprzedało się ponad 700 wejściówek. – Mamy sporo zamówień, również okolicznych klubów sportowych, dlatego apelujemy do kibiców, by pospieszyli się i jak najszybciej dokonali zakupu biletów – mówi Grzegorz Gardziński, prezes Chełmianki. – W takim tempie przedsprzedaż możemy zakończyć w ciągu kilku dni.

Przedsprzedaż biletów jest prowadzona od poniedziałku do piątku w siedzibie klubu w godz. 9.00 – 14.00. Dodatkowo w poniedziałek 14 bm. będzie można kupić wejściówki w godzinach popołudniowych od 16.00 do 18.00. Cena biletu dla wszystkich – 25 zł.

Takiego meczu, jaki odbędzie się 30 października, w Chełmie jeszcze nie było. Chełmianka dotąd nie mierzyła się w oficjalnym spotkaniu z klubem z ekstraklasy. Pucharowy pojedynek z Lechią Gdańsk będzie niezwykłym wydarzeniem piłkarskim, największym po reaktywacji chełmskiego klubu w 1999 r. Lechia jest naszpikowana topowymi piłkarzami. W bramce gra Dusan Kuciak, mistrz Polski z Legią Warszawa, który występował również na angielskich boiskach, i reprezentant Słowacji.

Obrońca Błażej Augustyn grał w Anglii, we Włoszech i Szkocji. Kolejny defensor Filip Mladenovic to aktualny reprezentant Serbii, jeden z najlepszych obecnie piłkarzy Lotto Ekstraklasa. Druga linia Lechii wygląda jeszcze bardziej imponująco. Grają w niej byli reprezentanci, Sławomir Peszko – mistrz Polski z Lechem Poznań, Rafał Wolski – mistrz Polski z Legią, Daniel Łukasik – również mistrz z Legią, Lukas Haraslin – reprezentant Słowacji, czy dwaj inni świetni ligowcy, Patryk Lipski i Maciej Gajos. Atak to Portugalczyk Flavio Paixao i były reprezentant Polski, gracz Hannover 96, Artur Sobiech.

Drużynę od ponad półtora roku prowadzi jeden z najzdolniejszych polskich trenerów, Piotr Stokowiec. Jak powiedział Maciej Kalkowski, II trener Lechii, który oglądał sobotni mecz Chełmianka – Podlasie, gdański zespół przyjedzie do Chełma w najsilniejszym składzie. – Wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Gryfem Wejherowo w 1/32 finału Pucharu Polski. Zagraliśmy w nieco rezerwowym zestawieniu i po siedmiu minutach przegrywaliśmy 0:2. Dlatego nie zamierzamy lekceważyć naszego najbliższego przeciwnika – powiedział M. Kalkowski.

Spotkanie Chełmianka – Lechia Gdańsk zostanie rozegrane w środę 30 października o godz. 13.30. Tak wczesna pora to nie wymysł działaczy Chełmianki. Jak tłumaczy prezes Gardziński, chełmski stadion nie posiada sztucznego oświetlenia. – Organizator, ustalając godzinę meczu, musi wziąć pod uwagę zmianę czasu na zimowy, a także ewentualną dogrywkę i rzuty karne.

Mecz musi w całości odbyć się przy dziennym świetle. Zdajemy sobie sprawę z tego, że godzina jest niefortunna i wielu kibiców może mieć problem z urwaniem się z pracy, ale inny termin nie wchodził w grę. Dlatego też godzinę rozpoczęcia meczu podaliśmy na prawie miesiąc przed jego rozegraniem, po to, by kibice mogli wziąć ewentualnie wolne w pracy, lub zwolnić się z kilku godzin. Takiego meczu nie było jeszcze i być może długo nie będzie – dodaje prezes Chełmianki.

Jak już informowaliśmy, mecz odbędzie się jako impreza masowa. Wszyscy kibice muszą zatem dostosować się do ustawy o imprezach masowych. Warto się z nią wcześniej zapoznać, by później nie było zaskoczenia. – Zawsze przy imprezach masowych jest problem z parasolami. Na pewno trzeba będzie zdeponować parasole z tzw. szpikulcem. Uczulamy już teraz kibiców, by nikt nie miał do nas pretensji – twierdzi prezes Gardziński.

Zarząd Chełmianki zwraca się też z gorącym apelem do przedsiębiorców o finansowe wsparcie klubu. – Przyjazd do Chełma tak klasowej drużyny, jaką jest niewątpliwie Lechia Gdańsk, będzie wielkim organizacyjnym wyzwaniem dla naszego Klubu, ale również świetną okazją do promocji naszych sponsorów. Gorąco zachęcamy lokalnych przedsiębiorców do zaprezentowania swojej firmy podczas tak doniosłego wydarzenia, jakim będzie mecz z jedną z najlepszych piłkarskich drużyn w Polsce – podkreśla G. Gardziński. (r)