Boiska przy Jutrzenki do remontu

W ramach inwestycji zniszczone asfaltowe boisko pokryte zostanie nową, bezpieczną nawierzchnią i jak zapewnia Sławomir Podlecki, kierownik Placówki Wsparcia Dziennego „Jutrzenka” w Lublinie, po remoncie będzie służyło wszystkim mieszkańcom dzielnicy

Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Lublinie otrzymało od Fundacji Auchan prawie 43 tysiące złotych na remont wielofunkcyjnego boiska do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej. Celem projektu jest popularyzacja uprawiana sportu wśród dzieci i młodzieży ze środowisk zagrożonych wykluczeniem i niedostosowanych społecznie, ale obiekt będzie również dostępny dla wszystkich mieszkańców. Stowarzyszenie ogłosiło już przetarg na realizację inwestycji. Wybrany wykonawca będzie miał na to czas do końca października.


Sport daje siłę

Boiska powstaną przy Domu Młodzieży SOS w Lublinie, przy ul. Jutrzenki 1. W planach jest m.in. nałożenie nowej, bezpiecznej nawierzchni na istniejącym już boisku asfaltowym o wymiarach 15×30 metrów, a także zmiana lokalizacji koszy do siatkówki i montaż nowych bramek z piłkochwytami. – Chcemy uatrakcyjnić nasz teren sportowy i wykorzystać te środki do poprawy istniejącej już na terenie naszego obiektu sportowej infrastruktury, ponieważ jest ona przestarzała – podkreśla Sławomir Podlecki, kierownik Placówki Wsparcia Dziennego „Jutrzenka” w Lublinie, działającej w ramach programu „SOS Rodzinie”.

Po remoncie nowe boiska mają być otwarte również dla mieszkańców dzielnicy. Przy Jutrzenki 1 będzie można zagrać w piłkę nożną, koszykówkę, czy piłkę ręczną. – Sport to dla nas ważne narzędzie pracy terapeutycznej – dodaje Sławomir Podlecki.

W Lublinie przy ul. Jutrzenki funkcjonują dwa obiekty Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce: działający od 1 września 1992 Dom Młodzieży SOS i otwarta od 2004 roku Placówka Wsparcia Dziennego „Jutrzenka”. Samo Stowarzyszenie jest częścią międzynarodowej organizacji SOS Children’s Villages, obecnej w 136 krajach świata od 70 lat. Pierwsza SOS Wioska Dziecięca powstała w 1949 roku w Austrii. Została założona przez Hermanna Gmeinera dla dzieci osieroconych podczas II wojny światowej. Zgodnie z ideą założyciela opieka w SOS Wioskach Dziecięcych ma charakter rodzinny. W Polsce Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce rozpoczęło swoją działalność właśnie na Lubelszczyźnie.

Pomaga ono dzieciom opuszczonym, osieroconym oraz zagrożonym utratą opieki rodzicielskiej i wspiera rodziny, które doświadczają różnych życiowych trudności i problemów.. Jedną z form pomocy jest budowa Wiosek Dziecięcych, osiedlach kilkunastu domów jednorodzinnych, które zamieszkują rodzice SOS (małżeństwo lub osoba samotna) oraz 5 powierzonych ich opiece dzieci, którymi nie mogli opiekować się rodzice biologiczni. Najczęściej są to liczne rodzeństwa.

– Pierwsza Wioska Dziecięca powstała w 1984 w Biłgoraju. Niektóre dzieci, które się tam wychowywały, chciały uczyć się w szkołach średnich w dużym mieście, takim, jaki jest Lublin. Taka okazja nadarzyła się po wybudowaniu w Lublinie Domu Młodzieży SOS na gruncie oddanym w użytkowanie wieczyste Stowarzyszeniu przez władze miasta – tłumaczy Anna Bielecka, dyrektor ds. Rozwoju Programów SOS Wioski Dziecięce w Polsce.

Był to dość duży teren, na którym powstał dom dla młodzieży z rodzin SOS, a także infrastruktura sportowa, m.in. boiska i budynek do działalności Placówki Wsparcia Dziennego „Jutrzenka”. – To miejsce jest zawsze otwarte dla mieszkańców. Jest częścią systemu pomocy rodzinie w naszym mieście – dodaje Anna Bielecka.

W zajęciach prowadzonych popołudniami w „Jutrzence” uczestniczą dzieci z rodzin potrzebujących wsparcia, m.in. mieszkających na osiedlach SM „Czuby”. Dzieciaki mogą w tym miejscu skorzystać ze świetlicy, gdzie mogą odrobić lekcje, pracowni komputerowej, zajęć taekwondo czy warsztatów plastyczno-technicznych. W zakończonym niedawno roku szkolnym na zajęcia uczęszczało około 68 dzieci. Na miejscu dostają również jeden ciepły posiłek. Pracownicy Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce pracują także z ich rodzicami i rodzeństwem opracowując m.in. plan pomocy rodzinie czy umożliwiając im spotkania z psychologiem.

– Obecnie jednym z większych problemów życiowych, z jakimi zmagają się rodziny, jest brak umiejętności społecznych. Kilka lat temu największym zagrożeniem były problemy alkoholowe rodziców. Teraz, choć wciąż występują, to są to raczej przypadki marginalne. Współcześnie rodzice naszych podopiecznych często mają problemy z organizacją życia codziennego. Nie wiedzą, jak zorganizować posiłki, popadają w długi, brakuje im umiejętności wychowawczych, nie umieją pomóc swoim dzieciom w lekcjach, w zorganizowaniu im wolnego czasu – tłumaczy Sławomir Podlecki, który od 16 lat pracuje z młodzieżą.

Przy Jutrzenki działa także Dom Młodzieży SOS, w którym obecnie mieszka ponad 20 osób. Jeśli się uczą, mogą zostać tu do ukończenia 25 roku życia. Codzienne życie organizują razem z wychowawcami. Wspiera ich psycholog i pracownik socjalny.

Emilia Kalwińska