Bonin i Mazurek zagrają dla Chełmianki

Grzegorz Bonin i Łukasz Mazurek to kolejne wzmocnienia trzecioligowej Chełmianki. Pierwszego z nich sympatykom piłki nożnej przedstawiać nie trzeba. Bonin rozegrał 279 meczów na najwyższym krajowym poziomie i zdobył 38 goli. Zaliczył też jeden występ w reprezentacji Polski przeciwko Litwie. Mazurek natomiast od ośmiu sezonów regularnie występuje na szczeblu trzeciej ligi. Jest środkowym obrońcą, ostatnio reprezentował barwy Stali Kraśnik, a wcześniej Lublinianki, Orląt Radzyń Podlaski i Avii Świdnik.

We wtorkowe popołudnie, 23 czerwca, zarząd trzecioligowej Chełmianki podpisał umowę z zawodnikiem z najwyższej półki. Na sezon 2020/2021 został zakontraktowany Grzegorz Bonin, piłkarz doskonale znanym kibicom futbolu, strzelający piękne gole w ekstraklasie.

– Cały czas szukaliśmy zawodnika z olbrzymim boiskowym doświadczeniem, ograniem na wyższym poziomie – mówi Grzegorz Gardziński, prezes Chełmianki. – Zależało nam na pozyskaniu gracza nietuzinkowego, od którego nasza młodzież będzie mogła pobierać naukę. Wybór padł na Grzegorza Bonina, choć nie ukrywam, że braliśmy pod uwagę również innych graczy. O wyborze akurat tego zawodnika zadecydował również fakt, że chce się on też rozwijać jako szkoleniowiec.

Grzegorz Bonin w Chełmiance będzie grającym asystentem trenera Jana Konojackiego. – Jak już wspominaliśmy, poszerzamy sztab szkoleniowy o osobę z ogromnym bagażem doświadczeń. Jednocześnie pozyskujemy klasowego zawodnika, który – jesteśmy przekonani – da dużo tej drużynie. Obecność piłkarza z ekstraklasową przeszłością w zespole z całą pewnością podniesie jakość treningów. Ale przede wszystkim cieszy fakt, że nasi młodzi gracze będą mieli od kogo się uczyć. Liczymy również na to, że tak znany i klasowy piłkarz ściągnie na trybuny większe grono kibiców, o ile tylko przepisy pozwolą rozgrywać mecze w III lidze z udziałem widzów – podkreśla prezes Chełmianki.

Grzegorz Bonin najczęściej występował jako ofensywny pomocnik. W środku pola czuje się najlepiej. Zawodnik posiada licencję trenerską UEFA A. Pół roku temu rozpoczął pracę w Lubliniance jako szkoleniowiec grup dziecięcych. Piłkarską jesień ubiegłego sezonu spędził w Motorze Lublin. W poprzednim również grał w lubelskim klubie. Zimą odszedł z Motoru i został graczem czwartoligowej Lublinianki. W swojej bogatej piłkarskiej karierze reprezentował barwy sześciu ekstraklasowych klubów.

Grę w piłkę nożną zaczynał na Pomorzu, skąd pochodzi. Przed sezonem 2003/2004 przeszedł do walczącego wówczas o II ligę Radomiaka i jego kariera nabrała rozpędu. Po półtorarocznym pobycie w Radomiu został zawodnikiem mającej ekstraklasowe aspiracje Korony Kielce. Z tym zespołem uzyskał historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

W barwach Korony w ekstraklasie rozegrał 89 meczów i strzelił 10 goli. Grał w niej przez 3,5 roku. Kolejnym klubem był Górnik Zabrze, w którym Bonin spędził również trzy lata. Po sezonie spadł z Górnikiem do I ligi, ale po roku znów wrócił do ekstraklasy. W Zabrzu w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał 51 spotkań i zdobył 4 gole. W I lidze zaliczył 29 występów, strzelając 5 bramek. W sezonie 2011/2012 Bonin przeszedł do Polonii Warszawa.

Rozegrał w niej 12 meczów. Zimą zmienił klub i został zawodnikiem ŁKS Łódź, w którym wystąpił również dwanaście razy, strzelając jednego gola. Rundę jesienną sezonu 2012/2013 Grzegorz Bonin spędził w Pogoni Szczecin, ale nie był to udany pobyt. Wystąpił tam w pięciu spotkaniach i zaliczył jedno trafienie. Przed rundą wiosenną na pół roku wrócił do Górnika Zabrze, w którym rozegrał piętnaście meczów i zdobył dwa gole. Latem 2013 roku Grzegorz Bonin trafił do pierwszoligowego Górnika Łęczna, w którym spędził aż pięć lat. Po roku z Górnikiem awansował do ekstraklasy, rozgrywając na tym szczeblu aż 105 meczów i zdobywając 20 bramek. Dodatkowo Bonin w zespole z Łęcznej ma na koncie 62 spotkania w I lidze i 13 strzelonych goli. Wystąpił też w jednym spotkaniu w reprezentacji Polski przeciwko Litwie, przegranym przez biało-czerwonych 0:1.

Latem w 2018 roku Bonin przeszedł do walczącego o awans do II ligi Motoru Lublin. W ciągu półtora roku w jego barwach wystąpił 47 razy, zdobywając 6 goli. Z chełmskim klubem związał się roczną umową, do 30 czerwca 2021 r.

Grzegorz Bonin to nie pierwszy zawodnik z tzw. nazwiskiem, jakiego w ostatnich latach pozyskała Chełmianka. W 2013 roku do chełmskiego klubu trafił Brazylijczyk z polskim paszportem, Sergio Batata. Grał w Chełmiance półtora roku.

W ubiegłym tygodniu zarząd Chełmianki podpisał również umowę z kolejnym doświadczonym zawodnikiem, Łukaszem Mazurkiem. – Cieszymy się, że pozyskaliśmy doświadczonego środkowego obrońcę – mówi prezes klubu Grzegorz Gardziński. – Łukasz od ośmiu lat regularnie gra w III lidze i w każdym z klubów, w których występował, był czołową postacią. Znamy tego zawodnika, bo w 2015 roku niewiele brakowało, a trafiłby do naszej drużyny.

Łukasz Mazurek swoją przygodę z piłką nożną rozpoczynał w Wieniawie Lublin. W wieku juniora na dwa sezony trafił do Wisły Puławy, po czym wrócił do macierzystego klubu. Od sezonu 2012/2013 występuje na poziomie trzeciej ligi. Przez cztery lata reprezentował barwy Lublinianki, rozgrywając w niej 126 ligowych spotkań, zdobywając dodatkowo dziewięć goli, większość z rzutów karnych.

W sezonie 2016/2017 jesień spędził w Orlętach Radzyń Podlaski, występując w 15 spotkaniach. Zdobył w nich jednego gola. Zimą przeszedł do Avii Świdnik, w której rozegrał 14 meczów. W Świdniku grał również w sezonie 2017/2018, zaliczając 17 spotkań. Dwa ostatnie lata spędził w Stali Kraśnik. W sezonie 2018/2019 zagrał w 32 meczach III ligi, natomiast w niedawno zakończonym – 17 pojedynków w pełnym wymiarze czasowym.

– Dokonując transferów zależało nam na pozyskaniu rutynowanego środkowego defensora. Liczymy na to, że Łukasz będzie skutecznie dyrygował naszą linią obronną. Przez półtora roku w Kraśniku występował razem z Sebastianem Ciołkiem, który jest już w naszej drużynie, zatem obaj nie potrzebują zbyt wiele czasu na zgranie – twierdzi prezes Gardziński.

W najbliższych kilku dniach Chełmianka ma związać się jeszcze z kilkoma zawodnikami ofensywnymi. – Chcemy, aby z końcem tygodnia trenowało z nami jeszcze trzech a może nawet czterech nowych zawodników. Tak, by na sparing z Orlętami Radzyń Podlaski wybiegła już silna drużyna – dodaje sternik chełmskiego klubu. (mas)