Brak rąk do łatania

Lepiej budować od początku, niż naprawiać to, co zniszczone. Z takiego założenia wychodzą budowlańcy. W efekcie wójtowie gmin powiatu chełmskiego mają problem z wyłonieniem wykonawców do remontów dróg.

– Możecie mnie zasypać interpelacjami dotyczącymi remontów dróg, ale mamy w tej kwestii spory problem – oznajmił radnym Roman Kandziora, wójt gminy Kamień. – Pies z kulawą nogą nie odpowiedział na zapytanie ofertowe dotyczące położenia tłucznia na drogach. Pieniądze nie są problemem, bo mamy zabezpieczone na to w budżecie siedemdziesiąt tysięcy złotych. Po prostu brakuje wykonawców zainteresowanych tym zadaniem i jest pod tym względem fatalnie. Na łatanie dziur w asfalcie wpłynęła jedna oferta. O siedemdziesiąt procent przewyższała ubiegłoroczne oferty. Musiałem unieważnić to postępowanie, bo nie uczestniczyło w nim co najmniej dwóch oferentów, a tego wymagają przepisy.
Podobne problemy mają także wójtowie innych gmin powiatu chełmskiego. Lepiej pod tym względem jest w Chełmie. Funkcjonuje tu komunalna spółka – Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, które przeważnie oferuje miastu usługi drogowe w przyzwoitych cenach. W 2017 roku miasto podpisało z MPRD umowę na utrzymanie chełmskich dróg na kwotę 729 995 zł. W tym roku do przetargu na remont dróg przystąpiły dwie firmy: MPRD z ofertą 799 999 tysięcy złotych i Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe z Włodawy z ofertą 999 133 zł.
– Koszt jednej tony masy bitumicznej nie wzrósł w porównaniu do ceny z ubiegłego roku – informuje Krzysztof Tomasik, prezes Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. (mo)

UDOSTĘPNIJ