Brat dobry jak chleb

25 grudnia, w dniu setnej rocznicy śmierci św. brata Alberta, rozpoczął się w Kościele Rok św. Alberta, który potrwa do kolejnych świąt Bożego Narodzenia. Również Sejm RP uczynił go patronem roku 2017.
Adam Hilary Bernard Chmielowski herbu Jastrzębiec urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi k. Krakowa jako pierworodny syn Wojciecha i Józefy z Borzysławskich. Uczył się w Szkole Kadetów w Warszawie i w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Stąd, jako niespełna osiemnastolatek, przyłączył się do powstania styczniowego, gdzie walczył między innymi w oddziale Mariana Langiewicza. Ujęty przez Austriaków, został osadzony w twierdzy w Ołomuńcu, skąd udało mu się zbiec i ponownie włączył się do walk powstańczych. Został ranny w lewą nogę, którą mu amputowano. Zagrożony nasilającymi się represjami wobec powstańców, w maju 1864 r., jako dziewiętnastolatek, trafił do Paryża. Tu poddał się dalszemu leczeniu i otrzymał od Komitetu Polsko-Francuskiego najlepszą, jak na tamte czasy, protezę. Po ogłoszeniu amnestii w 1865 r. wrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął studia malarskie. Studiował też w Monachium, biorąc żywy udział w życiu artystyczno–kulturalnym Warszawy, Lwowa i Krakowa. Stał się jednym z prekursorów polskiego impresjonizmu. Zaprzyjaźnił się też z wieloma, sławnymi malarzami, między innymi: Stanisławem Witkiewiczem, Józefem Chełmońskim, Aleksandrem Gierymskim i Leonem Wyczółkowskim, który jest autorem jego portretu.

Nawrócenie poprzez sztukę

W tamtych czasach Adam z pasją dużo malował. Z tego też okresu pochodzą pierwsze obrazy o tematyce religijnej. Jego dorobek to 61 obrazów olejnych, 22 akwarele i 15 rysunków. Do najbardziej znanych należą między innymi: „Po pojedynku”, „Dziewczynka z pieskiem”, „Cmentarz”, „Dama z listem”, „Powstaniec na koniu”, „Wizja św. Małgorzaty”, „Zachód słońca”, „Amazonka” czy wreszcie „Ecce Homo” (łac. „Oto Człowiek”). Wraz z malowaniem tego obrazu, eksponującego Chrystusa cierpiącego, który wisi obecnie w kościele pw. Ecce Homo w Krakowie, w duszy Chmielowskiego nastąpił przełom. 24 września 1880 r. wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi. Ze względu jednak na stan zdrowia opuścił nowicjat i wyjechał do brata na Podole. Zagrożony zsyłką na Sybir, wrócił stamtąd do Krakowa, zafascynowany regułą Zakonu św. Franciszka z Asyżu, gdyż na Podolu zetknął się z tercjarstwem franciszkańskim. Dalej malował, ale angażował się coraz bardziej w opiekę nad nędzarzami i bezdomnymi, by wreszcie, w 1887 r., przywdziać szary habit III Zakonu św. Franciszka i zostać bratem Albertem. Rok później, 25 sierpnia 1888 r., brat Albert złożył śluby zakonne. Dał też początek nowej rodzinie zakonnej – Zgromadzeniu Braci Albertynów, a w roku 1891 założył Zgromadzenie Sióstr Albertynek.

Misja na marginesie życia

Centrum jego działalności były ogrzewalnie miejskie, służące największej biedocie, żyjącej w moralnej nędzy i przerażających warunkach materialnych, które za pieniądze uzyskane ze sprzedaży swoich obrazów przemieniał w przytuliska. Sam zamieszkał w ogrzewalni na krakowskim Kazimierzu razem z bezdomnymi, alkoholikami i nędzarzami. Zakładał tzw. kuchnie ludowe, domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych. Pomagał bezrobotnym, wyszukując dla nich pracę. Uważał, że jałmużna nie rozwiązuje problemu biedy. Jest tylko doraźnym zabiegiem uspokajającym sumienie bogatszych. Heroicznie kochał Boga i ludzi. 25 grudnia 1916 r., mając 71 lat, zmarł na raka żołądka, w opinii świętości. W 1938 r. prezydent Polski, Ignacy Mościcki, nadał bratu Albertowi Wielką Wstęgę Orderu Polonia Restituta za wybitne zasługi w działalności niepodległościowej i na polu pracy społecznej. W dniu 22 czerwca 1983 r. na krakowskich Błoniach św. Jan Paweł II ogłosił brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a następnie 12 listopada 1989 r. w Rzymie – świętym. W „Darze i tajemnicy” Jan Paweł II wyraźnie przedstawił swój stosunek do Brata Alberta: „Dla mnie jego postać, miała znaczenie decydujące, ponieważ w okresie mojego własnego odchodzenia od sztuki, od literatury i od teatru, znalazłem w nim szczególne duchowe oparcie i wzór radykalnego wyboru drogi powołania”. Obaj byli uzdolnionymi artystami i obaj poszli za głosem Bożego wezwania za cenę pozostawienia sztuki. Młody Karol Wojtyła poświęcił Chmielowskiemu dramat „Brat naszego Boga”. W ostatniej scenie dramatu brat Albert wypowiada słowa, które są jakby streszczeniem jego życia: „wybrałem większą wolność”. Postać brata Alberta była też inspiracją do napisania „Walki z szatanem” Stefana Żeromskiego. Doczesne szczątki świętego znajdują się obecnie pod ołtarzem w kościele Ecce Homo na Prądniku Czerwonym w Krakowie.

Nieustanne owoce

W 1981 r. powstało Towarzystwo Pomocy im. Błogosławionego Brata Alberta. Ta pierwsza w Polsce organizacja pozarządowa wspierająca bezdomnych zajmuje się prowadzeniem schronisk i noclegowni, prowadzi kuchnie i łaźnie. Zajmuje się też osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym Organizuje też szkolenia dla pracowników i wolontariuszy. W roku beatyfikacji „brata naszego Boga” w Lublinie powstało Koło Towarzystwa Pomocy im. Błogosławionego. Brata Alberta, które w 1991 r. przekształciło się w niezależne Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta.
Jednym z jego założycieli był ks. Jan Mazur, który przez ostatnie trzy lata przed powstaniem Koła był kapelanem więziennym. To duszpasterskie doświadczenie skłoniło go do tego, by nieść pomoc ludziom zepchniętym na margines życia społecznego. I tak w 1988 r. powstała całoroczna jadłodajnia wydająca ciepłe posiłki najuboższym mieszkańcom Lublina, bezdomnym, którzy nie otrzymują żadnych zapomóg i byłym więźniom. Z pomocy Bractwa korzystają nie tylko bezdomni, ale też emeryci, rodziny wielodzietne i samotne matki. Bractwo prowadzi także schronisko i noclegownię. Schronisko świadczy pomoc doraźną w postaci posiłku i możliwości skorzystania z łaźni i pralni każdemu, kto się zgłosi. Zabezpiecza tymczasowy pobyt dla bezdomnych z zapewnieniem zakwaterowania, trzech posiłków dziennie, oraz pomocy w załatwianiu wszelkich spraw bytowych i osobistych. Noclegownia dla mężczyzn zabezpiecza noclegi na czas zimy. Jest czynna od 1 listopada do 30 kwietnia. Przy Bractwie działa także między innymi Ośrodek Aktywacji Społecznej i Zawodowej dla osób bezdomnych i długotrwale bezrobotnych w Bystrzejowicach Trzecich oraz Centrum Ekonomii Społecznej.

Dzieło ks. Mazura

Do 8 marca 2007 r. Bractwem opiekował się wspomniany już ks. Jan Mazur – człowiek wyjątkowy – który tego dnia zmarł nagle w wieku 60 lat w swym rodzinnym domu w Mełgwi. W latach 1988-1991 pełnił on funkcję prezesa Towarzystwa. W latach 1994-2007 był rektorem kościoła pw. św. Jozafata przy ul. Zielonej 3 w Lublinie. Jego mottem życiowym były słowa św. Alberta: „Powinno się być dobrym, jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. Ks. Jan Mazur w trakcie swojej pracy w Bractwie został w 1992 r. odznaczony Medalem Ludzi Gorących Serc. W 1998 r. został Człowiekiem Roku Lubelszczyzny, a rok później otrzymał tytuł Dobroczyńcy Roku. Uwieńczeniem jego działalności był Złoty Medal Zasługi, nadany mu w 2005 r. przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, za szczególną działalność na polu pomocy społecznej. Nagła śmierć przerwała jego działalność, ale życiowa misja, podobnie, jak w przypadku św. brata Alberta jest dalej kontynuowana.

Powrót bernardynów

W roku kanonizacji brata Alberta bp Bolesław Pylak, na prośbę prowincjała bernardynów, o. Andrzeja Pabiana, wyraził zgodę na budowę w Lublinie kościoła oraz domu zakonnego oo. bernardynów. W dwa miesiące później zlecił zakonowi troskę duszpasterską o mieszkańców osiedla Botanik. Tym sposobem bernardyni, związani z Lublinem od XV w., a będący ofiarami po powstaniu styczniowym – kasata zakonu przez władze carskie) wrócili do Lublina, wprawdzie nie na Bernardyńską, ale na ul. Willową.
Bp Ryszard Karpiński 2 grudnia 1990 r. poświęcił kamień węgielny i krzyż na placu budowy przyszłego obiektu sakralnego. Drewniany klasztor i tymczasowy kościół wzniesiono staraniem o. Mariusza Lepianki i o. Oktawiana Jusiaka. Kościół pobłogosławił bp Bolesław Pylak w obecności bpa tymczasowego Lwowa – Marcjana Trofimiaka, w sierpniu 1991 r. Dnia 17 czerwca 2004 r., w dniu święta patrona kościoła, św. Brata Alberta Chmielowskiego, bp Artur Miziński poświęcił teren pod budowę nowego kościoła, który 19 czerwca b. r. został konsekrowany przez metropolitę lubelskiego, abpa Stanisława Budzika. Obecnie parafia pw. św. Brata Alberta liczy 5280 wiernych.
Elżbieta Kasprzycka

Czynne miłosierdzie

Jak wskazuje abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, inicjatywa s. Krzysztofy Babraj, przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr Albertynek oraz Wojciecha Bystrego, przewodniczącego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, jest doskonałą kontynuacją Roku Świętego Miłosierdzia i obchodzonego w Polsce Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. W 2017 roku przypada też 35-lecie powstania Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta. Biskupi w swoim liście pasterskim, odczytanym w kościołach w ostatnią niedzielę 18 grudnia, ukazują św. Brata Alberta jako patrona czynnej miłości bliźniego. Podkreślają, że jedną z zasadniczych misji chrześcijan jest czynne miłosierdzie, miłość, która przejawia się w konkretnym działaniu. Podczas tego roku w całej Polsce organizowane będą wystawy i spotkania przypominające i przybliżające działalność Adama Chmielowskiego.