Bronią dyrektora

Chociaż sprawa jest przegrana, to pracownicy Domu Dziecka w Dubience bronią byłego dyrektora, Piotra Łobockiego. Uważają, że negatywna ocena starosty i decyzja o odwołaniu są krzywdzące.

„Uważamy, że od dłuższego czasu ocena pracy Pana dyrektora jest krzywdząca i subiektywna, nie poparta racjonalnymi argumentami. Naszym zdaniem zabrakło opinii i zdania pracowników oraz pominięte zostały: dobro, bezpieczeństwo i poczucie stabilizacji naszych wychowanków” – tak w liście otwartym, który trafił do Starostwa Powiatowego w Chełmie pisali pracownicy Domu Dziecka z Dubienki pod koniec stycznia tego roku. Ale zapewnienia pracowników, że dyrektor stara się, dba o wychowanków, motywuje pracowników, zachęca do działania i wspiera w podejmowaniu trudnych decyzji nie pomogły. Niedawno zarząd powiatu zdecydował o odwołaniu Łobockiego. Dyrektor nie został jednak zwolniony, bo zanim dostał wypowiedzenie, zdążył uciec na zwolnienie lekarskie. Pracownicy Domu Dziecka nadal biorą go w obronę. – Wiemy, że sprawa jest przegrana a po rozmowie ze starostą wiemy, że nic już nie zmieni tej decyzji, ale przynajmniej chcielibyśmy, żeby ludzie mieli prawdziwy ogląd na sprawę – mówią pracownicy.
Ich zdaniem dyrektor „poleciał” na skutek knowań dwójki pracowników, którzy skarżyli się na niego do starosty. Tymczasem pod pismem broniącym dyrektora podpisało się piętnaście osób. Również kontrola Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Dubience miała być przeprowadzona po donosie przeciwników dyrektora. Ale poza technicznymi uchybieniami nie wykazała żadnych poważnych nieprawidłowości w placówce. Zdaniem pracowników ataki na dyrektora mogły być inspirowane przez PSL-owskich działaczy, w tym radną powiatową Beatę Augustynek, która pracuje w PCPR i prowadziła w placówce kontrole.
W tej chwili obowiązki dyrektora DD pełni Magdalena Dąbrowska. Do czasu formalnego odwołania dyrektora starostwo nie może ogłosić konkursu na jego stanowisko. (bf)