Brutalny napad na warsztat

Chwile grozy przeżył mechanik warsztatu samochodowego, kiedy odwiedziło go dwóch zamaskowanych bandziorów. Chcieli ukraść naprawione pojazdy.
Do zdarzenia doszło w gminie Niemce pod Lublinem. Wieczorem, 15 października do zakładu wtargnęli napastnicy w kominiarkach. W środku był tylko pracownik. Sprawcy skrępowali go taśmą klejącą i naciągnęli mu kurtkę na głowę. Zaczęli go straszyć, domagając się kluczyków od dwóch samochodów. Napadnięty mężczyzna twierdził, że ich nie ma. To jeszcze bardziej rozwścieczyło oprychów. Chwycili siekiery i zaczęli demolować pojazdy klientów. Wybijali szyby, rąbali karoserię. Wyrządzili szkody szacowane na 4 tys. zł. Odeszli, rabując telefon komórkowy pokrzywdzonego.
Choć sprawcy nie zostawili wiele śladów, policjanci rozpoczęli drobiazgowe śledztwo. W końcu wpadli na trop zbirów. Okazali się nim mieszkańcy Lublina w wieku 36 lat. Obaj byli już notowani za rozboje, włamania i kradzieże. Jeden z nich figurował na liście osób poszukiwanych, ma bowiem do odsiedzenia karę więzienia za niezapłaconą grzywnę.
Bandyci zostali aresztowani. LL