Nie mów sobie, że się nie da. Buduj formę w domu

Wskazówki Radosława Bierzanowskiego

1. Nie ma, że się nie da

Mimo że siłownie są pozamykane, nie zostaliśmy odłączeni od świata, czyli od internetu. To właśnie tam dziś kluby fitness, trenerzy i – między innymi ja – prowadzą treningi online. Poniedziałek, środa, piątek godz. 19.30 – na moim profilu FB https://www.facebook.com/radek.bierzanowski. Moje treningi są za darmo.

2. Wystarczy chcieć

Sytuacja, jaką mamy, to pewnego rodzaju sprawdzian dla wielu z nas. Nie masz dostępu do bieżni? To nie jest problem, by od razu panikować. Wystarczy, że włączysz sobie muzykę i będziesz w domu robił przez około 30-45 minut na zmianę pajacyki, przysiady, pompki, mięśnie brzucha, bieg w miejscu, wykroki, opady tułowia. Po pierwsze, jeśli zrobisz to w odpowiednim tempie, to spalisz praktycznie tyle samo kalorii, co w siłowni na bieżni.

3. Mięsień systematyczności

Z treningiem w domu jest jak z każdą czynnością. Na początku jest trudno, potem już jakoś leci. Nie musisz ćwiczyć codziennie. Wystarczy, że wykonasz trening w domu 2-3 razy w tygodniu. Efekty to przede wszystkim powtarzalność. Mając teraz „trochę”, więcej czasu powinniśmy wytrenować w sobie ten mięsień.

4. Jakość, nie jakoś

Wyobraź sobie, że szef daje Ci jakieś zadanie do wykonania. Wykonujesz je ze starannością, czy robisz po tzw. łebkach? Będąc zamkniętym w domu, nie jedz 10 razy w ciągu dnia. Zjedz 3-4 posiłki, ale porządne. Przyłóż się, by wyglądały one kolorowo, a w dodatku były dla Ciebie najlepszej jakości paliwem. Odpuść ciągłe maratony do lodówki.

5. Nie tankuj

Wystarczy zamknąć ludzi na kilka tygodni w domu, a półki z alkoholem w sklepach nagle robią się puste. Alkohol to też kalorie, nie zapominajmy o tym. A przy okazji wzmaga on łaknienie. Dbając o swoje zdrowie, starajmy się unikać napoi procentowych. Specjalnie użyłem tu słowa „unikać”, nie wyeliminować. Nasz organizm jest bardzo mądry – jeśli mu czegoś zakażemy, to będzie tego chciał jeszcze bardziej. Dlatego pamiętajmy, by zachować odpowiedni balans w ilości wypijanych trunków.

6. Wykorzystaj czas pandemii

Ja piszę książkę, a Ty jak wykorzystujesz czas pandemii? Wyznacz sobie jakiś cel, zrób coś, na co wcześniej nie miałeś czasu, czytaj książki, słuchaj podcastów, oglądaj na youtube ludzi, którzy przekazują wartość, zdobądź jakąś wiedzę, Netflixa zamień na naukę języka obcego lub czytanie ciekawych artykułów. Narzekamy, że nie mamy czasu wolnego. A gdy mamy go nadmiar, to nie potrafimy go wykorzystać.

7. PTSD

Post traumatic stress disorder, czyli stres pourazowy – to choroba dotykająca najczęściej ludzi wracających z misji wojskowej, ale i nie tylko. Pandemie, kataklizmy również wywołują jej objawy. Izolacja źle wpływa na człowieka, który na co dzień żyje w dużej strukturze społecznej. Dlatego proponuję raz dziennie wykonać minimum dwa telefony lub rozmawiać przez kamerkę z kimś znajomym. Nie pozwól, by Twój organizm oszalał z samotności.

8. Planowanie

Zaplanuj, co będziesz robił w ciągu dnia, inaczej czas przeleci Ci przez palce. Wyznacz sobie zadania, jakie chcesz zrealizować danego dnia w odpowiednich ramach czasowych. Może miałeś/aś sprzątnąć strych, piwnicę, garaż, swoją garderobę, przeczytać jakąś książkę? Może masz setki zaległych zadań, na które nigdy nie było czasu? Wpisz wszystko i w realnych zakresach czasowych rób to. Dzięki temu znów będziesz miał poczucie spełnienia, że nie zmarnowałeś tego czasu. PS – nawet przy myciu okien spalamy kalorie.

9. Balans

Aby zadbać o swoje zdrowie, trzeba wziąć pod uwagę nie tylko ciało, ale przede wszystkim psychikę. Dlatego nie oglądaj za dużo telewizji, informacji o pandemii. Nadmiar tych informacji może wywołać duży stres, a nawet atak paniki. Stres nie jest witaminą zdrowia. Zadbaj o swoją psychikę i zamiast tv słuchaj radia. Pamiętaj o balansie – nie karm się wiadomościami 24 godziny na dobę

10 Siłownia charakteru –

– taki tytuł ma moja pierwsza książka i – jak sam tytuł wskazuje – mózg ma mięśnie, które również należy trenować i rozwijać. Czas, który mamy, jest idealny, by popracować nad swoimi słabszymi stronami. Jeśli jesteś mało pewny siebie, nieasertywny, masz problem z prokrastynacją, walczysz z wewnętrznym krytykiem, to teraz jest moment, by swoje mięśnie charakteru podciągnąć. Jak masz to zrobić? Są dwie opcje. Po pierwsze, przeszukujesz cały internet wszerz i wzdłuż w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pięty achillesowe. Po drugie, zachęcam Cię do nabycia mojej książki pt. „Siłownia Charakteru – wytrenuj swój sukces”. Opisuję tam techniki,o których mowa wyżej. Książka do nabycia na stronie www.radekbierzanowski.pl