Bug za słaby na lidera

ŚWIDNICZANKA ŚWIDNIK MAŁY – BUG HANNA 5:0 (1:0)


1:0 – Kotowicz (31), 2:0 – Ptaszyński (51), 3:0 – Zuber (55), 4:0 – Skoczylas (72), 5:0 – Strug (82).

BUG: Perdun – Naumiuk, Mirończuk, Masztaleruk, Sawicki, Giś, Pietrusik (61 Leśniak), Wiraszka, Janczuk (78 Fabrika), Fornal (61 A. Jaworski), Dąbrowski (71 J. Jaworski).

Beniaminek z Hanny po wyjazdowym zwycięstwie nad Opolaninem Opole Lubelskie zmierzył się z faworytem czwartoligowych rozgrywek, Świdniczanką Świdnik Mały, który w dotychczas rozegranych meczach nie stracił ani punktu, ani gola. Co prawda w pierwszej kolejce przegrał z Motorem II Lublin 0:2, ale Lubelski Związek Piłki Nożnej przyznał Świdniczance walkowera, bo w rezerwach zagrał nieuprawniony do gry zawodnik.

Bug pojechał do Świdnika przede wszystkim nie skompromitować się. Goście doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że lider jest bardzo mocny i zdobyć punkt będzie bardzo ciężko. Ostatecznie skończyło się na pięciu golach dla gospodarzy, ale zespół z Hanny, mimo wysokiej porażki, wstydu nie przyniósł.

Bug dzielnie bronił się przez ponad pół godziny. Pierwszego gola stracił dopiero w 31 min. Jeden z graczy Świdniczanki dośrodkował piłkę na drugi słupek, inny z zawodników zgrał ją głową do środka, a Hubert Kotowicz uderzył z 10 metrów, ile miał sił i futbolówka wylądowała w siatce. Gospodarze w tym spotkaniu mieli dość dużą przewagę.

Po zmianie stron Świdniczanka dość szybko zdobyła dwa gole, które w zasadzie przesądziły o jej triumfie. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki strzałem głową trafił Dominik Ptaszyński, a kilka minut później w sytuacji sam na sam Michał Zuber nie dał żadnych szans Marcinowi Perdunowi. Bug ambitnie walczył o honorowego gola, ale nie ustrzegł się błędów w defensywie i stracił jeszcze dwie bramki. W 72 min. wrzutkę w pole karne przejął Dawid Skoczylas i mimo asysty obrońcy skierował piłkę do siatki. Z kolei w 81 min. koronkową akcję miejscowych celnym strzałem z bliskiej odległości wykończył Łukasz Strug. Inna sprawa, że obrońcy Bugu w tej sytuacji zdrzemnęli się, bo mogli wybić piłkę. Więcej bramek w tym spotkaniu już nie padło.

W następnej kolejce Bug Hanna zagra na własnym stadionie z rezerwami Motoru Lublin. Początek spotkania w sobotę 8 października o godz. 15.00. (s)