Bukowski zreanimuje trupa?

Nowy prezes PUM, Rafał Bukowski, twierdzi, że ogłosiłby upadłość spółki, gdyby była ona jego własnością. Tragiczna, według niego, sytuacja finansowa Przedsiębiorstwa Usług Mieszkaniowych powoduje, że bez podwyżek stawek czynszów za lokale komunalne i socjalne spółka nie będzie w stanie dalej funkcjonować.

Totalny bałagan organizacyjny, finanse w opłakanym stanie, niezapłacone jeszcze z 2015 roku faktury zastał w Przedsiębiorstwie Usług Mieszkaniowych nowy prezes, Rafał Bukowski. – Schemat organizacyjny tej spółki istnieje tylko na papierze, a w ogóle nie funkcjonuje – mówi. – Gdyby PUM było moją własnością, ogłosiłbym jego upadłość. Firma tonie w długach.

O sytuacji finansowej spółki najlepiej świadczy wynik, jaki uzyskała ona na koniec listopada minionego roku. Strata PUM wyniosła ponad 1,5 mln zł. Spółka ma duże zaległości wobec innych miejskich firm, MPGK i MPEC. Zalega pieniądze wspólnotom mieszkaniowym, które rozlicza, ma pozaciągane kredyty i pożyczki. Niezapłacona jest nawet faktura z sierpnia 2015 roku na zakup mioteł do sprzątania, które kosztowały… 38 tys. zł!

Prezes Bukowski na konferencji prasowej ujawnił również, że spółka musi zapłacić miastu 86 tys. zł kary, bo w terminie nie złożyła deklaracji na temat wywozu nieczystości. – To pokazuje, jak PUM było zarządzane – mówił.

Spółka ma nie tylko zaległości, ale również należności z tytułu niezapłaconych dotąd przez lokatorów czynszów. Kwota ta sięga już ponad 2,4 mln zł za lokale komunalne i socjalne oraz 154 tys. zł za wynajem lokali użytkowych. Do kasy PUM z czynszów w minionym roku wpłynęło zaledwie 1,9 mln zł.

Rafał Bukowski twierdzi, że bez podwyżki stawek za czynsz, spółka nie da rady przetrwać. – W Zamościu za metr kwadratowy mieszkania komunalnego pobierana jest opłata w wysokości 2,47 zł, a w Chełmie 1,67 zł. Z kolei za lokal socjalny Zamość ustalił stawkę 1,20 zł za m kw., w Chełmie natomiast obowiązuje 76 groszy – porównuje nowy prezes PUM.

Zapewnia, że wniosek o podwyżkę czynszów skieruje do prezydenta Jakuba Banaszka, jak i rady miasta. – Będą to stawki na pewno mniejsze, niż w Zamościu. Ostatni wzrost opłat czynszów w Chełmie miał miejsce w maju 2015 roku. Jest to decyzja niepopularna, ale niezwykle istotna dla dalszego funkcjonowania spółki – mówi Rafał Bukowski.

Nowy prezes analizuje też faktury za energię elektryczną. Tu też widzi możliwości uzyskania przez spółkę oszczędności. Chce też spotkać się z zarządami wspólnot i pomóc im w termomodernizacji budynków. Wprowadził pełną kontrolę nad wszystkimi zakupami. – Każdy zakup musi być przeze mnie akceptowany, a faktura dokładnie opisana, czego do tej pory nie było – twierdzi Bukowski.

Sternik PUM nie planuje zwolnień, natomiast zapowiada, że będzie musiał wypowiedzieć podpisany 12 grudnia 2018 r., jeszcze przez swojego poprzednika, Mariana Tywoniuka nowy regulamin wynagradzania w spółce, ustalony ze związkami zawodowymi. – Prawnicy analizują, czy ten regulamin wszedł w życie zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jest on bardzo niekorzystny dla spółki. Przestrzegając zawartych w nim zapisów, PUM za dwa, trzy miesiące może całkowicie utracić płynność finansową – przekonuje prezes.

Średnie wynagrodzenie w spółce z dodatkami, premiami wynosi 3600 zł dla pracowników biurowych oraz 3000 zł dla pracowników fizycznych. A są też osoby, jak stwierdził Rafał Bukowski, które zarabiają niemal tyle samo, co prezes spółki. (s)