Burmistrz otwarty na młodych

Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika, chciałby, aby młodzi mieszkańcy miasta mieli większy wpływ na to, co się w nim dzieje. Zaproponował opracowanie „strategii dla młodych”, która uwzględni potrzeby i oczekiwania najmłodszych pokoleń świdniczan i znajdzie odzwierciadlenie w miejskim budżecie. Strategia ma powstać w oparciu o spotkania z młodymi ludźmi, a pierwsze z nich, zorganizowane przez Centrum Usług Społecznych, odbyło się w minioną środę.

Zastępca burmistrza Świdnika, Marcin Dmowski jest znany m.in. z tego, że chętnie udziela się w mediach społecznościowych. Pyta mieszkańców o zdanie, odpowiada na ich komentarze i wrzuca na swój profil „nowinki” dotyczące życia miasta. Co jakiś czas organizuje także internetowe „Q&A” (skrót od ang. question and answer), czyli sesje pytań i odpowiedzi, podczas których wypowiada się na tematy zadawane przez mieszkańców.

Tym razem do dialogu wiceburmistrz zaprosił świdnicką młodzież, lecz nie przez internet; spotkał się z nią osobiście w Miejskim Ośrodku Kultury. Jak tłumaczy, to pierwsze z cyklu spotkań, których efektem – ma nadzieję – będzie opracowanie „strategii dla młodych”, dokumentu, który uwzględni oczekiwania i potrzeby świdnickiej młodzieży.

– Po powołaniu nowej Młodzieżowej Rady Miasta zastanawialiśmy się jak włączyć w to młodych ludzi. Przyszedł mi do głowy taki pomysł, aby ta kadencja MRM pozostawiła coś po sobie; jakiś dokument; wytyczne, dzięki którym my, czy przyszłe władze, mogłyby realizować to, czego oczekuje młodzież. Stąd pomysł na „strategię dla młodych”. Ma ona opierać się na spotkaniach i rozmowach z młodzieżą w szkołach, planujemy także przeprowadzić ankietę. W oparciu o to powstanie dokument, który będzie odzwierciedlony w budżecie  i w organizowanych przez miasto i jego jednostki wydarzeniach – mówi M. Dmowski.

Andrzej Mańka, dyrektor Centrum Usług Społecznych, które przy współpracy z MOK-iem odpowiadało za organizację spotkania, na wstępie przyznał, że burmistrz Waldemar Jakson miał do niego nieco zastrzeżeń, dlaczego to nie on, a jego zastępca ma być głównym gościem wydarzenia. – Dlaczego pan burmistrz Dmowski? Dlatego, że jest inicjatorem „strategii dla młodych”. Chciał się z wami spotkać, ponieważ nie da się tego programu zrobić bez udziału was, czyli tych, którzy będziecie z tego programu korzystali – zwracał się do młodzieży A. Mańka, zastrzegając, by pytania kierowane do burmistrza były zwięzłe i kulturalne.

Uczniowie poruszyli wiele tematów. Radni MRM podkreślali, że brakuje miejsc, w których młodzież mogłaby spędzać wolny czas. Z tego powodu najpopularniejszym miejscem spotkań pozostaje McDonald’s. Wiceburmistrz odpowiadał, że jest pomysł stworzenia centrum spotkań mieszkańców. Co prawda nie byłoby adresowane ono tylko do młodych, ale młodzież mogłaby organizować tam dyskoteki, być może działałaby też kręgielnia. – Mamy napisany projekt, na który chcemy pozyskać fundusze zewnętrzne. Takie centrum mogłoby być zlokalizowane w okolicy ul. Klonowej, na działce miejskiej, w sąsiedztwie żłobka. Szacunkowy koszt budowy to 15-20 mln zł, a inwestycja mogłaby powstać w 2024 r. – mówił wiceburmistrz.

Podczas spotkania poruszono również kwestię mizernego zainteresowania młodzieży Budżetem Obywatelskim. W tegorocznej edycji głosy oddane przez osoby między 13 a 25 rokiem życia stanowiły zaledwie kilka procent.

Młodzież tłumaczyła, że proces głosowania dla osób niepełnoletnich jest utrudniony – muszą wydrukować zgodę, ta z kolei musi zostać podpisana przez rodzica, a następnie zeskanowana lub sfotografowana i załączona. – Wiele osób to odstrasza, że muszą robić więcej niż mogliby. Rozumiem, że to wynika z przepisów, ale wg mnie to może być powód niskiej frekwencji młodzieży – mówił jeden z młodych radnych.

Padły także pytania dotyczące opieki nad bezdomnymi zwierzętami, remontu skate parku przy kinie „Lot”, połączeń autobusowych z Lublinem i programów prozdrowotnych.

Młodzież poskarżyła się także na to, że po remoncie plac Konstytucji 3 maja, w upalne dni przypomina patelnię. Wiceburmistrz przypomniał, że nie ma możliwości ingerowania w plac dopóki trwa okres trwałości projektu. Kiedy ten wygaśnie, miasto planuje ustawienie szpaleru drzew w betonowych donicach. Oprócz uczniów pytania M. Dmowskiemu mogli zadawać również internauci, którzy śledzili spotkanie w sieci. Jedno z nich dotyczyło tzw. funduszy norweskich, których Świdnik miał nie dostać przez przyjęcie stanowiska dotyczącego LGBT.

Wiceburmistrz przyznał, że nie jest zwolennikiem stanowisk, bo w zasadzie nic z nich nie wynika, a w tym przygotowanym przez Radę Miasta Świdnik niefortunnie użyto zwrotów LGBT i choć sama treść dokumentu nie była dla nikogo krzywdząca, to ostatecznie to stanowisko i tak zmieniono.

– Koniec końców te fundusze zostały mocno oganiczone. Wnioskowaliśmy o 40 mln zł na różne inwestycje – przebudowę targowiska, rewitalizację parku na Brzezinach i autobusy dla Świdnika. Wszystkie te projekty będą realizowane z innych źródeł – mówił wiceburmistrz.

Na zakończenie młodzi pytali również o możliwość obniżenia progu średniej ocen, od którego można starać się o stypendium Burmistrza Miasta Świdnik dla uczniów szkół podstawowych. Obecnie wynosi on 5,30 i jak podkreślała młodzież, jest dość wysoki. Zaproponowali jego obniżenie do 4,9 lub 5,0. Padły też pytania o „rewaloryzację” wysokości stypendium w związku z inflacją.

Wiceburmistrz dyplomatycznie odpowiadał, że obecnie miasto pracuje nad przyszłorocznym budżetem i koszty wielu zadań wzrosły, ale i tym kwestiom trzeba będzie się przyjrzeć.

Zwieńczeniem spotkania w MOK-u był koncert Tadka (Tadeusza Polkowskiego), pochodzącego z Krakowa rapera, który w swej twórczości nawiązuje do polskiej historii.

(w)