Burmistrzowi (nie)odpuścili

Burmistrz Waldemar Jakson może mieć powody do zadowolenia. Na ostatniej sesji jednogłośnie i bez uwag rada miasta zagłosowała za udzieleniem mu absolutorium. Nawet skromna opozycja w osobie radnego Wiesława Księskiego z KWW Świdnik Wspólna Sprawa była „za”. Jednak, jak zaznacza Jakub Osina z ŚWS, nie oznacza to, że stowarzyszenie popiera działalność władz miasta.


Jak informowaliśmy przed tygodniem jednogłośnie i bez dyskusji rada miasta przyjęła sprawozdanie z wykonania budżetu za ubiegły rok i jednomyślnie udzieliła burmistrzowi Waldemarowi Jaksonowi absolutorium z tytuły jego wykonania. „Za” zagłosował nawet jedyny obecny na sesji przedstawiciel opozycji w radzie, radny Wiesław Księski ze Świdnik Wspólna Sprawa (radnej ŚWŚ Edyty Lipniowieckiej, która niedawno została mamą, nie było na sesji). Jak tłumaczył, zagłosował za absolutorium i sprawozdaniem z budżetu, bo 2016 rok był pierwszym, kiedy władze miasta uwzględniły wieloletnie starania opozycji o odbudowę obiektów sportowych Avii Świdnik oraz inne zgłaszane inwestycje związane z kulturą fizyczną i sportem.
Głos „za” radnego Księskiego wielu zaskoczył, bo ŚWS, do tej pory bez skrupułów punktował władze miasta choćby za opieszałość w realizacji zaplanowanych inwestycji czy pomysł budowy nowego ratusza.
Jak wyjaśnia Jakub Osina, lider ŚWŚ i członek zarządu powiatu świdnickiego, głos radnego nie oznacza, że całe Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa popiera działania władz miasta.
– U nas, w przeciwieństwie do partii politycznych, takich jak PiS, PO czy PSL, nie mam czegoś takiego jak dyscyplina partyjna i nie wszystko oceniamy przez ten pryzmat – tłumaczy Osina. – Dla radnego Księskiego bardzo istotne z punktu widzenia tego, czym się zajmuje i z punktu widzenia jego pasji, były sprawy związane z budową kortów tenisowych. Radny podszedł do sprawy „po ludzku”: ocenił wykonanie budżetu przez pryzmat kortów, co chyba nie jest do końca dobre i większość członków Świdnik Wspólna Sprawa nie zgadza się z nim w tej sprawie. Trzeba pamiętać, że wykonanie budżetu to też np. wydanie pieniędzy na nowy urząd miasta. Natomiast radny miał prawo zagłosować tak, jak uważał. Szanujemy jego decyzję i – w przeciwieństwie do partii politycznych – nikt nie będzie mu robił z tego powodu awantury. Pani radna Lipniowiecka, gdyby była ocena na sesji, na pewno zagłosowałaby przeciw.
Osina dodaje, że zaskoczył go fakt, z jak wielkim entuzjazmem przyjęto głos „za” radnego Księskiego.
– Przyjęto go z taką radością, jakby to była najważniejsza sprawa na świecie. Cieszymy się z tego, że burmistrz bierze pod uwagę głos opozycji, ale wolałbym, żeby brał go pod uwagę w takich sprawach, jak np. krytyka wydawania pieniędzy na budowę nowego urzędu miasta – komentuje Osina.  (w)