Ma być pełny komfort

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie zasili swój tabor nowymi pojazdami. Zastąpią one w przyszłym roku stare jelcze i neoplany.


Główny miejski przewoźnik ogłosił przetarg na 10-letnią dzierżawę 25 niskoemisyjnych autobusów. Wśród nich znajdzie się dziesięć 12-metrowych pojazdów i piętnaście tzw. przegubowców o długości 18 metrów.
Autobusy mają mieć klimatyzację, monitoring, elektroniczne wyświetlacze, biletomaty umożliwiające płacenie kartą, do tego porty USB do ładowania telefonu lub tabletu oraz bramki zliczające pasażerów.
Na oferty MPK czeka do 24 lipca.
– Chcemy, by ostatnia partia autobusów trafiła do nas najpóźniej 150 dni od podpisania umowy. Dodatkowe punkty dostaną ci, którzy zadeklarują szybszą dostawę – mówi Weronika Opasiak, rzecznik prasowy MPK.
Tabor lubelskiego MPK liczy dziś 214 pojazdy, wyłączając wysłużone i zabytkowe Ikarusy czy tzw. „ogórki”. Średni wiek pojazdu MPK to 9 lat. – Ok. 30 proc. stanowią jeszcze starsze wozy (jelcze i neoplany). Jest szansa, że nowe autobusy dotrą do Lublina pod koniec tego roku, chociaż bardziej prawdopodobne jest to, że na początku 2018 r. Wówczas będziemy wycofywać z ruchu wysłużone pojazdy – dodaje rzecznik MPK.
Ponadto Zarząd Transportu Miejskiego planuje w ciągu najbliższych lat zakup 15 przegubowych trolejbusów, drugie tyle długich autobusów oraz 8 krótkich. Już wiadomo, że „trajtki” dostarczy konsorcjum lubelskiego Ursusa. Trwa analizowanie ofert na dostawę autobusów. BCH