Był Sasin, będzie Madziar

Spotkanie chełmskich struktur powiatowych PiS

Chełmskie PiS zwiera szeregi przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. I już spekuluje się, kto będzie jedynką na liście do sejmu w okręgu chełmskim. Podobnie jak cztery lata temu partia planuje zafundować mieszkańcom regionu „spadochroniarza” z zewnątrz?

Trzy lata temu jedynką PiS w okręgu chełmskim został niespodziewanie Jacek Sasin. Już wtedy był bardzo znanym i wpływowym politykiem Prawa i Sprawiedliwości. Był kandydatem na prezydenta Warszawy, byłym wojewodą mazowieckim, sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Z jego wyborem mieszkańcy naszego regionu wiązali wiele nadziei. Tym bardziej, że Sasin wiele naobiecywał przed wyborami, m.in. częste wizyty, wsparcie dla regionu a przede wszystkim budowę kopalni węgla pod Rejowcem, na co mieszkańcy bardzo liczyli.

Dzięki tym obiecankom Sasin zdobył mandat i rekordową liczbę głosów w naszym okręgu – ponad 91 tysięcy. I pomimo że wkrótce po wyborach został wicepremierem i ministrem Aktywów Państwowych, któremu podlegają spółki Skarbu Państwa, z obiecanek budowy kopalni nic nie wyszło. Tak jak z zapowiadanych częstych wizyt w Chełmie i okolicach. Kilkakrotnie wicepremier pojawił się w Chełmie i sąsiednich gminach dopiero w tym roku. Wcześniej był bardzo rzadkim gościem a wielu jego przeciwników wytykało mu także, że nawet nie otworzył w Chełmie własnego biura poselskiego, dzieląc lokal z europosłanką Beatą Mazurek.

„Trwa spotkanie struktur powiatowych #PrawoiSprawiedliwość Okręgu Chełmskiego z Panem Ryszard Madziar – pełnomocnikiem naszego okręgu. Ustalamy strategię na kolejne miesiące, rozmawiamy, dyskutujemy i już niedługo ruszamy do działania!” – takiej treści wpis ze zdjęciem działaczy pojawił się przed tygodniem na internetowym profilu partii. Nieoficjalnie mówi się, że w nadchodzących wyborach, do których i PiS i inne ugrupowania już się mocno przygotowują, jedynką w okręgu chełmskim ma być teraz wspomniany Ryszard Madziar. To prawa ręka Sasina, szef jego gabinetu politycznego. Od pewnego czasu pojawia się w naszym regionie publicznie, na wszelkich możliwych imprezach i uroczystościach. Ostatnio był na dożynkach powiatowych w Łopienniku Górnym, Wierzbicy. Był we Włodawie, Leśniowicach. Ewidentnie widać, że jest promowany i szykowany do startu w wyborach. Tymczasem, podobnie jak Sasin, nie jest nawet z naszego województwa. Mieszka w Wołominie.

W poprzednich wyborach Sasin przekonywał mieszkańców Chełmszczyzny kopalnią i bliskimi relacjami z niedalekim Hrubieszowem, skąd pochodzi jego żona. Podobno teraz kopalnię obiecuje mieszkańcom Tomaszowa, bo tym razem z tamtego okręgu ma kandydować do parlamentu.

A lokalni działacze i zwolennicy PiS, oczywiście nieoficjalnie, uważają, że ponowne stawianie na „spadochroniarza” to nie jest dobra taktyka. – Ludzie nie dadzą się dwa razy oszukać i tym bardziej nie uwierzą w kolejne obietnice osoby z zewnątrz, która – gdy zostanie wybrana – szybko o nas zapomni – uważają. (bf)