Były przewodniczący oddał mandat radnego

Po ostatniej sesji rady gminy Gorzków, jej były przewodniczący, obecnie radny, Dariusz Stasieczek podjął decyzję o rezygnacji z mandatu. Jak sam mówi, nie ma zamiaru dłużej tłumaczyć się, dlaczego jest gminnym radnym, skoro na co dzień mieszka w Krasnymstawie… – Mam już tego dość! – mówi Stasieczek.

Po raz pierwszy związany z Orchowcem Dariusz Stasieczek zasiadł w radzie gminy Gorzków w kadencji 2002-2006. W kolejnej, gdy wójtem gminy został Janusz Cichosz, znalazł się jednak poza radą. W 2010 roku mieszkańcy zaufali mu ponownie i Stasieczek znów objął mandat radnego. W kadencji 2014-2018 rada gminy wybrała go na stanowisko przewodniczącego. Przed dwoma laty ponownie dostał się do rady, osiągając najwyższy z dotychczasowych wyników poparcia. W swoim okręgu wyborczym, skupiającym część miejscowości Orchowiec i całą wieś Bogusław, Dariusz Stasieczek pokonał trzech rywali.

Po ostatniej sesji rady gminy Stasieczek złożył pisemną rezygnację z mandatu radnego. – Postanowiłem tak, bo miałem dość tłumaczenia się, dlaczego jestem radnym gminy Gorzków, skoro mieszkam w Krasnymstawie – mówi. – Zdecydowaną większość dnia spędzam w Orchowcu, gdzie mam gospodarstwo rolne. Faktem jest, że śpię w mieście. Czasami jednak zostaję w Orchowcu na noc. Zresztą, gdy kandydowalem do rady gminy Gorzków, mieszkańcy znali moją sytuację. Doskonale wiedzieli, że mam mieszkanie w Krasnymstawie. Nikomu to nie przeszkadzało, bo wszyscy wiedzieli, że całe dni spędzam w Orchowcu. W gminie Gorzków mam też prawo wyborcze – tłumaczy Dariusz Stasieczek.

Są jednak osoby, które uważają, że Stasieczek nie powinien być radnym Gorzkowa, bo przeniósł się do Krasnegostawu. – Rozmawiałem na ten temat z Krajowym Biurem Wyborczym w Chełmie – opowiada Dariusz Stasieczek. – Dokładnie przedstawiłem całą sytuację. Dowiedziałem się, że mogę pełnić funkcję radnego gminy Gorzków. Mimo to, w dalszym ciągu pojawiały się głosy, że powinienem jednak zrezygnować z mandatu. Obowiązki radnego zawsze wykonywałem sumiennie i rzetelnie. Starałem się reprezentować swoich wyborców najlepiej jak mogłem.

Nie przyjeżdżałem na sesję po to, by posiedzieć kilka godzin i wziąć dietę. Byłem aktywnym radnym, a sprawami Orchowca zajmowałem się na okrągło, mimo że tam na co dzień nie spałem. Komuś to najwyraźniej przeszkadzało. Mam nadzieję, że na moje miejsce mieszkańcy wybiorą taką osobę, która w jeszcze większym stopniu, niż ja, zadba o dobro Orchowca.

Chciałem podziękować swoim wyborcom, którzy dwa lata temu mi zaufali i przeprosić ich, że nie reprezentowałem ich przez pięć lat, bo na tyle się umawialiśmy. Nie ukrywam, że wcześniej na posiedzenia rady gminy przychodziłem z zapałem. W obecnej kadencji jest natomiast widoczny podział w radzie i trudniej o kompromis – podkreśla D. Stasieczek.

Wójt gminy Gorzków Marek Kasprzak bardzo dobrze wspomina współpracę z Dariuszem Stasieczkiem, zarówno jako radnym i przewodniczącym rady. – Oddając mandat, zachował się honorowo. Wcale nie musiał składać rezygnacji – mówi wójt.

Kto zajmie miejsce Dariusza Stasieczka w radzie gminy, jeszcze nie wiadomo. Zapewne jeszcze w tym roku w okręgu Orchowiec – Bogusław odbędą się wybory uzupełniające do rady gminy Gorzków. (s)