Były szef Avii pozywa klub

Prawie 31 tys. zł żąda od MKS Avia Świdnik szef towarzystwa sportowego, które jeszcze do niedawna prowadziło sekcje piłki nożnej klubu. To ryczałt za wykorzystywanie prywatnego auta do celów służbowych oraz diety delegacyjnej. – Sprawa jest kuriozalna i oburzająca – komentuje Łukasz Reszka, prezes MKS Avia Świdnik.


Miejski Klub Sportowy Avia Świdnik otrzymał nakaz zapłaty od prezesa Gminno-Powiatowego Towarzystwa Sportowego Avia Świdnik Marka Maciejewskiego Prezes stowarzyszenia, które jeszcze do niedawna prowadziło sekcję piłki nożnej Avii, złożył pozew do sądu o wypłatę należności „wynikających ze stosunku pracy”. Chodzi o kwotę prawie 31 tys. zł za wykorzystywanie samochodu prywatnego do celów służbowych oraz dietę delegacyjną za okres od maja 2014 r. do lutego 2017 r.
– Sprawa jest kuriozalna i oburzająca – komentuje Łukasz Reszka, prezes MKS Avia Świdnik. – Do tej pory zarząd GPTS przekazywał powszechnie informację, że pełnił swoje funkcje społecznie i nie kierował się chęcią zysku. Teraz okazuje się zupełnie coś innego. Dlaczego pan prezes nie wypłacał sobie jego zdaniem należnych diet i ryczałtu, a teraz domaga się, aby zrobił to MKS? Zresztą nie mam pewności, czy rzeczywiście nie dochodziło do wypłat, ponieważ w raporcie niezależnego biegłego rewidenta, który przyjrzał się finansom obu stowarzyszeń w momencie, gdy MKS Avia przejmował sekcje, wyraźnie jest napisane, że dane księgowe „potwierdzają brak rzetelności w prowadzeniu ksiąg, a także wiarygodności wykazanych sald zobowiązań”. Dodam tylko, że stosowne uchwały w sprawie ryczałtu i diet zarząd GPTS podejmował w 2009 r., ale co ciekawe, nie egzekwował ich wykonania. Sprawą niewyjaśnioną jest również brak sprawozdań finansowych jakie GPTS powinien składać do sądu. Od 2009 r. żaden taki dokument nie wpłynął do właściwego organu. Znaków zapytania w finansach stowarzyszenia jest wiele.
Zdaniem Reszki równie oburzający jest fakt, że raport biegłego rewidenta wykazał, że zobowiązania wobec prezesa GPTS z tytułu ryczałtu i pełnienia funkcji wynoszą 32,2 tys. zł i pomimo „podpisanych dokumentów zobowiązania te nie zostały zaewidencjonowane i ujęte w księgach rachunkowych a także w sprawozdawczości”.
– Wynika z tego, że z punktu widzenia księgowego te zobowiązanie nie istnieją. Dodam, że odpowiedzialność za rozliczenia finansowe ponosi zawsze zarząd i prezes stojący na jego czele. W tym konkretnym przypadku był to pan Maciejewski. Niepojęte więc, że teraz domaga się od MKS wywiązywania z jego zobowiązań – mówi Ł. Reszka.
Łączna suma niezaksięgowanych przez towarzystwa kwot to ponad 350 tys. zł netto, w tym ujęte są wszystkie niewypłacone wynagrodzenia zawodników i trenerów od 2011 do 2016 roku. Do tego – jak mówi prezes MKS Avia Świdnik – można prawdopodobnie doliczyć około 150 tys. zł zaległości wynikających z nienaliczonych pochodnych od wynagrodzeń.
– Oprócz tego GPTS wskazuje zaległości zaksięgowane w wysokości ponad 430 tys. zł. Zgodnie z podpisanym pomiędzy GPTS a MKS porozumieniem zobowiązaliśmy się do przejęcia zobowiązań legalnych i prawidłowo udokumentowanych w księgowości. To, jak była prowadzona księgowość i zarządzanie finansami klubu, pozostawia jednak wiele do życzenia. Raport niezależnego biegłego rewidenta nie pozostawia suchej nitki na zarządzie GPTS, nadzorze finansowym stowarzyszenia oraz prowadzeniu księgowości, która była prowadzona nierzetelnie. Niestety najbardziej tracą na tym zawodnicy i trenerzy, którzy przez ten bałagan w finansach stowarzyszenia nie mają nawet podstaw dochodzić swoich praw – mówi prezes MKS Avia Świdnik.
Reszka nie zgadza się pozwem Maciejewskiego i zamierza dochodzić swoich racji przed sądem. Rozważa też złożenie do prokuratury doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłe kierownictwo sekcji piłkarskiej.
– Dodatkowo analiza dokumentów finansowych i legalności działania Gminnego Towarzystwa Sportowego w związku z pozwem p. Maciejewskiego budzi wątpliwości, uzyskaliśmy bowiem pewne informacje nieznane wcześniej i w chwili obecnej analizujemy wspólnie z prawnikami, czy sprawa nie skończy się złożeniem zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd GPTS – kończy Reszka. (W)