Cały ten hałas o kupę szmat

Gapiowski właściciel ciemnej torby postawił na nogi wszystkie chełmskie służby. Ściągnięci z Lublina pirotechnicy ostrożnie wynieśli bagaż z budynku dworca głównego PKP. W zdetonowanym w bezpiecznym miejscu znaleźli… stare ubrania.

Świadkowie piątkowej akcji (1 grudnia) przecierali oczy na widok zamaskowanych funkcjonariuszy na terenie dworca głównego PKP. Wyglądało to jak scena z filmu: najpierw po południu na parking dotarły na sygnale wszystkie służby – policyjne radiowozy, straż pożarna, pogotowie ratunkowe. Zaraz potem samochody pogotowia gazowego i energetycznego, straż graniczna, a nawet pracownicy wydziału zarządzania kryzysowego urzędu miasta. Teren dworca został oklejony czerwono-białą taśmą policyjną, a mundurowi wyprowadzali w bezpieczne miejsce kolejne osoby z dworca i okolicznych lokali (wszystkich pracowników i petentów). Wstrzymano ruch pociągów i zamknięto wszystkie drogi dojazdowe do PKP na kilka godzin w związku z „zagrożeniem bezpieczeństwa”. Łącznie ewakuowano 60 osób, a pociągi opuściły perony. Ruch został wstrzymany. „Co się dzieje?” – pytali siebie nawzajem ludzie. „- Bomba. Ponoć ogłosili alarm” – rzuca ktoś z boku.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie od pracowników Straży Ochrony Kolei, że w pomieszczeniu gospodarczym dworca PKP została znaleziona torba bez właściciela – tłumaczy podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Z Lublina ściągnięto policyjnych pirotechników. W pełnym rynsztunku wkroczyli do akcji i podejrzana torba szybko została zneutralizowana w bezpiecznym miejscu. Zaraz potem „Kolejową” wstrząsnął huk – specjalistycznym sprzętem pirotechnik rozerwał walizkę. Na ziemię wysypały się stare ubrania. Około godziny 18 akcja była skończona. W torbie nie było żadnych niebezpiecznych materiałów. Alarm okazał się fałszywy.
Gdy okazało się, że cała ta afera wybuchła przez stare szmaty, przedmioty codziennego użytku i jakieś butelki, wybuchła salwa śmiechu. Ale co, gdyby chodziło o prawdziwe niebezpieczeństwo i nikt by się nie przejął? Policjanci szukają teraz zapominalskiego właściciela bagażu. (pc)