Cały Rudnik w siwym dymie

Niemal każdego ranka w Rudniku nie ma czym oddychać. Nad całą miejscowością unosi się trudny do zniesienia siwy dym, wydostający się z kominów budynku banku, szkoły i zabudowań jednorodzinnych. Wójt Paweł Kucharczyk zapewnia jednak, że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko.

Zdjęcia dymu unoszącego się nad Rudnikiem dostaliśmy od naszego Czytelnika tuż przed świętami. Widać na nich kopcące kominy Szkoły Podstawowej i jednego z banków. – Tyle się mówi o smogu, czystym powietrzu, tymczasem cały Rudnik pokrył się siwym dymem, który utrudniał oddychanie – mówi nasz rozmówca.

– Powietrze było nie do zniesienia. Najgorsze, że zanieczyściła je także szkoła. Co ze zdrowiem uczących się tam dzieci? – zastanawia się mężczyzna i dodaje: – Czy wójt widzi problem? Co zamierza z tym zrobić? Wszędzie są zadymienia, ale takich, jak w Rudniku, dawno nie widziałem. Zastanawiam się, co na to mieszkańcy. Czy nie widzą problemu? Przecież oni to zanieczyszczone powietrze wdychają na co dzień. Czym ludzie palą w piecach? Albo niedozwolonymi materiałami, albo słabej jakości paliwem.

Paweł Kucharczyk, wójt Rudnika, zapewnia, że opisana sytuacja musiała być wyjątkowa i chwilowa. – Zadymiło się nad ranem podczas odpalania pieca, to normalne – przekonuje. – Na co dzień nie ma w Rudniku problemu dymu, powietrze jest przejrzyste, sam byłem obejrzeć, czy te kominy kopcą i okazuje się, że nie.

Pracują normalnie – dodaje. Wójt przyznał, że jakiś czas temu gmina miała inny problem. – Zdarzało się, że niektórzy mieszkańcy palili śmieci na swoich podwórkach, ale po mojej interwencji ten proceder się zakończył. Zależy mi na zdrowym i czystym powietrzu – zapewnia Kucharczyk. (kg)