Castorama kusi u konkurencji

Na terenach po starej lokomotywowni trwa budowa marketu budowlanego Castorama. Firma już kompletuje załogę. Podobno kusi pracowników działających w Chełmie składów budowlanych, oferując im lepsze warunki, premie a nawet trzynaste pensje.

Wraz z rozpoczęciem budowy Castorama ogłosiła nabór do pracy w swoim chełmskim markecie. Z zapowiedzi firmy wynika, że utworzy około 170 nowych miejsc pracy. Ale firmie bynajmniej nie zależy na przypadkowych osobach. Jak każdy pracodawca, chciałby mieć ludzi z doświadczeniem na podobnych stanowiskach, których przeszkolenie będzie formalnością i którzy będą znali się na obsłudze klientów i oferowanym przez sklep asortymencie. Podobno oprócz standardowej procedury rekrutacyjnej w postaci ogłoszeń na stronie internetowej pracownicy firmy szukają załogi wśród pracowników chełmskich składów budowlanych – chodząc do firm i bezpośrednio proponując im przejście. Mieli odwiedzać już Orbital, Dom-Lux i Perfect. I podobno udało im się skusić kilka osób. – Rzeczywiście jeden z naszych pracowników odchodzi do Castoramy – mówi Jacek Suchowierski, właściciel składu Dom-Lux przy Ceramicznej w Chełmie. – Być może skusiły go obiecane premie, trzynaste czy czternaste pensje.
Podobnie dzieje się w Orbitalu. – Przychodzą do sklepu i namawiają pracowników, ale nie mam exodusu – mówi Krzysztof Suchocki, prezes Orbital Chełm, który ma skład przy Chemicznej. – Widzę pewne naciągnięcie w reklamie, że Castorama stworzy 170 nowych miejsc pracy. Nowych będzie góra 50-70 a pozostałe to tak naprawdę zmiana miejsca pracy i przejście pracowników z innych firm.
– Być może na początku będzie to 170 miejsc pracy, ale potem, po rozkręceniu sklepu i przesianiu pracowników, zostanie ich kilkadziesiąt – mówi Zbigniew Piebiak, prezes spółki Perfekt, która ma skład przy ul. Lwowskiej.
Właściciele składów przyznają, że konkurencja na chełmskim rynku materiałów budowlanych i tak jest duża (są jeszcze m.in. Majster, Global MB i mniejsze firmy). A pojawienie się tak dużego gracza, jakim jest Castorama, może namieszać nie tylko w kwestiach kadrowych.
Adam Zawadzki z Castoramy zapewnia, że firma nie podbiera nikomu pracowników. – Każdy ma prawo złożyć aplikację w ogłoszonych naborach – mówi i odsyła do centrali firmy w sprawie warunków dla nowych pracowników. Z informacji dostępnych w internecie wynika, że doradca handlowy może liczyć na wynagrodzenie nieco wyższe, niż wynosi minimalna płaca, czyli ponad 2 tys. zł. Podobnie zarabiają kasjerzy. Co najmniej 13 zł za godzinę pracy otrzymują magazynierzy. Zastępcy kierownika dostają średnio po 2,5 tys. zł netto, a do tego dochodzą premie. Pensje kierowników natomiast wynoszą w granicach 3 tys. zł na rękę. (bf)