Chcą rozgonić strażników

KWW Świdnik Wspólna Sprawa zapowiada, że jeśli wygra wybory samorządowe, zlikwiduje w mieście straż miejską. Jak tłumaczą przedstawiciele stowarzyszenia, jej utrzymanie sporo kosztuje podatników, a jej brak nie odbije się negatywnie na bezpieczeństwie świdniczan, a wręcz przeciwnie.


Od jakiegoś czasu w wielu samorządach trwają dyskusje dotyczące zasadności istnienia straży miejskiej. Opinie na ten temat są bardzo podzielone. Niektórym ta formacja kojarzy się wyłącznie ze ściganiem i karaniem kierowców, którzy źle zaparkowali. Zdaniem innych to potrzebna służba, która dba o porządek i bezpieczeństwo. Głos w tej sprawie zabrali ostatnio członkowie KWW Świdnik Wspólna Sprawa zapowiadając, że jeśli wygrają wybory, zlikwidują straż miejską, argumentując, że nie spełnia ona swojej roli ze są ważniejsze potrzeby mieszkańców, które samorząd powinien spełniać w pierwszej kolejności. Na swojej stronie internetowej ŚWS podaje, że roczny budżet straży miejskiej w Świdniku to około 1,5 mln złotych. Tę kwotę, zdaniem komitetu można byłoby przeznaczyć na dofinansowanie policji, np. na dodatkowe patrole. Ponadto część budżetu przeznaczonego na SM można byłoby wykorzystać na rozwój miasta, np. na Miejski Program Antysmogowy, w ramach którego mieszkańcy uzyskają dofinansowanie na wymianę pieców węglowych na ekologiczne.

– Na pytanie „Czy w Polsce powinno się zlikwidować Straż Miejską, a zaoszczędzone środki przekazać policji?” aż 57 proc. ankietowanych odpowiada twierdząco. Odmiennego zdania jest 23,7 proc. badanych, a 19.3 proc. Polaków nie ma zdania w tej kwestii. Ankieta została przeprowadzona na zlecenie „Newsweeka” we wrześniu. Na stronie internetowej świdnickiej straży miejskiej, że „praca Strażników Miejskich to nie tyko dbanie o porządek, ale również reagowanie na wykroczenia mające wpływ na poczucie bezpieczeństwa naszego miasta”. Jednak straż miejskie postrzegana jest jako aparat represyjny, działający na zlecenie organu, który ją powołał. A przecież to policja zajmuje się ściganiem przestępców i walką z chuliganami. Policja ma też znacznie większe uprawnienia i możliwości w zakresie utrzymywania porządku i bezpieczeństwa niż straż miejska – mówi Wojciech Chojnacki z ŚWS.

Kandydaci ŚWS mają również pomysł na funkcjonariuszy, którzy po rozwiązaniu straży zostaliby bez pracy. Część z nich mogłaby zostać zatrudniona w urzędzie miasta, gdzie pełniliby funkcję ekopatrolu. (w)