Chciał być królem fałszerzy

Był idealnym fachowcem dla wszelkiej maści hochsztaplerów. 26-latek potrafił podrobić dla nich dosłownie wszystko.
Paweł K. wynajmował mieszkanie na lubelskim Wrotkowie. To tu urządził swoją pracownię graficzną i postanowił zostać królem fałszerzy. Liczył na specyficzną grupę klienteli – tak jak on żyjących na bakier z prawem. Nie było zlecenia, którego by się nie podjął. Preparował wszelkiej maści dokumenty: dowody osobiste, dowody rejestracyjne, prawa jazdy, dyplomy ukończenia uczelni wyższych czy studenckie legitymacje. Dla internetowych handlarzy-naciągaczy sporządzał fałszywe pocztowe potwierdzenia nadania przesyłek krajowych i zagranicznych. Takich podróbek znaleziono u niego aż 150.
Falsyfikaty były różnej jakości. Część z nich nie różniła się od oryginałów, ale były też takie, które wyłapałoby bardziej wyczulone oko. O fałszerzu z Wrotkowa zrobiło się coraz głośniej w lubelskim półświatku. Wiadomości o grafiku zaczęły dochodzić też do uszu policjantów. Mundurowi trafiali też na podróbki. Kwestią czasu było namierzenie pracowni. W zeszłą środę po południu śledczy urządzili nalot na mieszkanie. W środku zastali trzech mężczyzn i kobietę.

– Młodzi ludzie nie spodziewali się  wizyty mundurowych nie zdążyli ukryć śladów świadczących o prowadzeniu przestępczej działalności – informuje nadkomisarz Renata Laszczka-Rusek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Stróże prawa zabezpieczyli wiele materiałów. Oprócz wspominanych zaświadczeń pocztowych, znaleźli około 450 sztuk czystych, plastikowych kart, z których wytwarzano lipne dokumenty tożsamości.
Cała czwórka została zatrzymana do wyjaśnienia. 26-latek usłyszał zarzuty. Jego znajomi zostali przesłuchani w charakterze świadków.
– Ustalamy, od kiedy prowadzony był nielegalny proceder, ile tego rodzaju fałszywych dokumentów znalazło nabywców, a także, jakie zyski z przestępstwa zdołał uzyskać podejrzany – zaznaczają policjanci.
Za podrabianie czy też przerabianie dokumentów w celu użycia ich później jako dokumentów  autentycznych kodeks karny przewiduję karę do 5 lat pozbawienia wolności. LL