Chciał tylko kupić piwo…

Tragedia rodzinna dzień przed wigilią. Pędzący autokar z ok. 50 Ukraińcami na pokładzie zabił 18-latka, gdy ten przebiegał nocą przez jezdnię.

Kiedy starsi byli zajęci przygotowaniem do wigilii, młodzi korzystali z uroków wolnego piątkowego wieczora (23 grudnia). Dwaj koledzy (mieszkańcy gm. Chełm) wyszli się spotkać. Nic wielkiego. Chcieli pogadać, wypić kilka piw i rozejść się do domów. Tyle, że tej nocy do rodziny wrócił tylko jeden z nich.
W Stołpiu, na lokalnej stacji benzynowej, planowali kupić po ostatnim piwie. 18-letni Konrad wyrwał się pierwszy – bez odblasków – na jezdnię. Wpadł prosto pod koła pędzącego z prędkością 100 km na godz. ukraińskiego autokaru z ok. 50 osobami w środku. Własną nieostrożność przypłacił życiem. Nie udało się go uratować, zmarł szybko. Policjanci przesłuchali świadków, a decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. (pc)