Chciał skoczyć z dachu

Policjant negocjował z mężczyzną, który stał na dachu domu jednorodzinnego i groził, że zeskoczy. Po trzech godzinach niedoszły samobójca był już bezpieczny.

Środa (25 lipca), około godz. 19. Dyżurny komendy policji odebrał zgłoszenie do interwencji przy ul. Wybickiego w Chełmie. 29-latek wszedł na dach domu jednorodzinnego. Wszystko wskazywało na to, że zamierza odebrać sobie życie.
Po przyjeździe na miejsce jeden z mundurowych z wydziału patrolowo-interwencyjnego dostał się na górę, by porozmawiać z mężczyzną i nakłonić go, by zszedł do mieszkania. Łatwo nie było, bo dach był dość stromy i niebezpieczny.

Okazało się też, że 29-latek był pod wpływem alkoholu. Zagrożenie, że nie skoczy, jak się odgrażał, a straci równowagę i spadnie, było jak najbardziej realne. Na szczęście po jakimś czasie udało się przekonać desperata, by zszedł z dachu razem z funkcjonariuszem. Akcja zakończyła się po około 3 godzinach, a niedoszły samobójca został przewieziony do izby wytrzeźwień. (pc)