Chcieli się zabić. Nie zdążyli

Policjanci uratowali dwoje samobójców z Włodawy, którzy tego samego dnia wyszli z domu powiadamiając bliskich, że pragną skończyć z życiem.

– W niedzielę rano włodawscy policjanci zostali powiadomieni przez 67-letnią mieszkankę Włodawy o zaginięciu jej córki – wyjaśnia Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – 30-latka wyszła w sobotę z domu oświadczając, że idzie na grób ojca. Do domu nie wróciła i nie nawiązała kontaktu z matką, zostawiając pod jej opieką dwoje dzieci. Kobieta wyłączyła telefon, a rano wysłała smsa, z którego wynikało, że planuje odebrać sobie życie. Ogłoszono alarm dla jednostki i przystąpiono do poszukiwań kobiety.

Policjanci Oddziałów Prewencji Policji w Lublinie pełniący służbę na terenie Włodawy odnaleźli zaginioną. Kobieta została przewieziona na obserwację do chełmskiego szpitala – opowiada pani rzecznik. Kolejne zgłoszenie o potencjalnym samobójcy dyżurny odebrał przed południem tego samego dnia. – Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wyszedł z domu oświadczając, że popełni samobójstwo – kontynuuje Szymańska. – Rodzina poszukiwała zaginionego, jednakże nie było go w żadnym z prawdopodobnych miejsc, a jego telefon był nieaktywny.

Z uwagi na zagrożenie życia mężczyzny ogłoszono alarm dla jednostki. Po około 2 godzinach poszukiwań od zgłoszenia mężczyzna został odnaleziony na terenie Włodawy przez policjanta z pionu kryminalnego. W chwili zatrzymania miał blisko 4 promile alkoholu w organizmie – został doprowadzony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych celem wytrzeźwienia. (bm)