Chełmianka dostała tlen

Dla Chełmianki był to mecz ostatniej szansy. Brak zwycięstwa w zasadzie przekreślałby szanse chełmskiej drużyny na uniknięcie degradacji do IV ligi. Co prawda dużo mówi się o tym, że do nowego sezonu z przyczyn finansowych mogą nie przystąpić Garbarnia Kraków, która spadła z II ligi oraz rezerwy Korony, ale oficjalnych decyzji w tych sprawach nie ma i trzeba do końca walczyć o 14. pozycję, która przy całkowitej likwidacji drugiego zespołu Cracovii, pozwoli utrzymać się w gronie trzecioligowców.

ChKS CHEŁMIANKA – PODHALE NOWY TARG 2:1 (1:1)

0:1 – Michota (19), 1:1 – Chmelenko (30 samobójcza), 2:1 – Wójcik (54 wolny).

ChKS: Ciolek – Bobrov, Futa, Stępień, Perdun, Nowak, Bednara (73 Kulynych), Wójcik, Szwed, Marchuk (82 Myśliwiecki), Knap (82 Gierała).

Przed meczem ze składu gospodarzy wypadł Piotr Piekarski, któremu choroba uniemożliwiła występ w sobotnim pojedynku. W dalszym ciągu uraz leczy Patryk Czułowski, który najprawdopodobniej po sezonie, niezależnie od końcowego wyniku, opuści Chełm i przeniesie się do Avii Świdnik. Jedenastka, którą trener Grzegorz Bonin desygnował do walki, zdawała sobie sprawę z wagi spotkania. Pierwsze minuty były obiecujące. Mający świetną końcówkę rundy Paweł Perdun przedarł się prawą stroną boiska i doskonale zagrał do znajdującego się w polu karnym Mateusza Szweda. W zasadzie wystarczyło dostawić nogę i Chełmianka wyszłaby na prowadzenie. Szwed, niestety, z 6 metrów nie trafił w bramkę. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 19 min. Zawodnicy Podhala wykorzystali gapiostwo defensywy gospodarzy i fakt, że Sebastian Ciołek niepotrzebnie wyszedł kilkanaście metrów z bramki.

Szybko rozegrali rzut wolny w środkowej strefie boiska, piłka trafiła do Marcina Michoty, a ten spokojnym lobem z narożnika pola karnego posłał piłkę w lewy róg bramki Ciołka, który ponosi winę za utratę gola. Podhale poszło za ciosem i w 23 min. po serii błędów chełmskiej obrony, a także niepewnego w pierwszej fazie meczu Ciołka, zdobyło drugiego gola. Na szczęście miejscowych sędzia asystent zasygnalizował spalonego i zgromadzeni na stadionie kibice mogli odetchnąć z ulgą. Chełmianka szybko odpowiedziała groźną akcją. Po dośrodkowaniu Krystiana Wójcika głową uderzał Oleg Marchuk, jednak bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Mecz był ciekawy i obfitował w dużą liczbę sytuacji strzeleckich. W 28 min. groźnie było pod bramką Ciołka, bo przed szansą stanął Bartosz Żurek. Uderzył technicznie z 16 metrów, ale na szczęście chybił. W końcu przyszła 30 minuta. Znów z bardzo dobrej strony pokazał się Perdun. Po jego akcji i płaskim dośrodkowaniu, obrońca Pawło Chmelenko źle trafił w piłkę. Kompletnie zmylony bramkarz gości nie zdołał jej sięgnąć, a Michota dopadł do niej, gdy przekroczyła już linię bramkową. Zauważył to sędzia asystent i arbiter główny wskazał na środek. Chełmianka jeszcze przed przerwą próbowała wyjść na prowadzenie, jednak groźniejszą okazję stworzyli goście. W 45 min. bardzo mocno z rzutu wolnego uderzył Hubert Antkowiak, lecz tym razem Ciołek, choć nie był dobrze ustawiony, w ostatniej chwili odbił piłkę na rzut rożny.

Druga połowa rozpoczęła się od bardzo groźnych akcji gości. Najpierw Ciołek ubiegł Antkowiaka, a później dogodną sytuację zmarnował Grzegorz Płatek, który nie trafił w piłkę po zagraniu od Żurka. W 54 min. Chełmianka zdobyła upragnioną bramkę. Z rzutu wolnego, wykonywanego w bocznym sektorze boiska, piekielnie silnym strzałem popisał się Wójcik. Piłka skozłowała przed Maciejem Stryczulą i wpadła w lewy róg bramki Podhala. Od tego momentu gospodarze zaczęli kontrolować przebieg spotkania. Goście próbowali stworzyć zagrożenie pod bramką Ciołka, jednak nie mieli odpowiednich argumentów. Z kolei Chełmianka wyprowadziła jeszcze kilka groźnych kontrataków i gdyby podopieczni trenera Bonina podjęli lepsze decyzje pod bramką rywala, zapewne odniosłaby wyższe zwycięstwo. Ważne jednak, że w bezpośrednim starciu z Podhalem, które nie jest jeszcze pewne ligowego bytu (mecze z Wieczystą u siebie i Wisłoką w Dębicy), chełmianie mają korzystny bilans bezpośrednich spotkań.

Za tydzień Chełmianka pauzuje, bo ŁKS Łagów wycofał się z rozgrywek i zespół trenera Bonina otrzyma trzy punkty walkowerem. W ostatniej kolejce natomiast zmierzy się u siebie z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. (d)

Wyniki 32. kolejki III Ligi:

WIECZYSTA KRAKÓW – CZARNI POŁANIEC 3:0 (Jankowski 54, Torres 81 karny, Linca 87), WISŁOKA DĘBICA – AVIA ŚWIDNIK 1:3 (Smoleń 4 – Białek 6, 22 karny, Kalinowski 42), CRACOVIA II – PODLASIE BIAŁA PODLASKA 0:1 (Arak 90), LUBLINIANKA – SOKÓŁ SIENIAWA 2:3 (Kołacz 7, Malec 29 karny – Feret 42, Tarała 67, Mazgoła 87), STAL STALOWA WOLA – ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI 5:0 (Iwao 24, 62, Wydra 26, Imiela 33, Rogala 74), WISŁA SANDOMIERZ – KORONA II KIELCE 5:3 (Sudy 14, Etoundi 35 karny, 79, 90, Wyjadłowski 41 – Lisowski 3, Rybus 43, 47), KS WIĄZOWNICA – KSZO 1929 OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI 3:1 (Kasia 35, 62, Musik 90+3 – Nawrot 90+1), UNIA TARNÓW – ŁKS ŁAGÓW 3:0 vo. Zaległy mecz: CZARNI – WIĄZOWNICA 1:4 (Żądło 43 – Musik 58, 84, Kasia 62, Janiczak 72).

Tabela
1. Stal SW 32 68 60-27
2. Wieczysta 32 64 71-33
3. Avia 32 62 50-25
4. KSZO 1929 32 55 59-35
5. Cracovia II 32 50 63-46
6. Podlasie 32 51 58-38
7. Wisłoka 32 49 50-43
8. Sokół 32 46 55-63
9. Czarni 32 44 43-53
10. Orlęta 32 43 41-55
11. Unia 32 39 41-62
12. Korona II 32 39 59-50
13. Podhale 32 39 54-44
14. Wiązownica 32 39 46-55
15. CHEŁMIANKA 32 34 41-47
16. Wisła S. 32 27 40-80
17. Lublinianka 32 20 40-85
18. ŁKS Łagów 32 37 27-57