Na chełmskich tablicach za ocean

Kultowy „ogórek”!

Każdego dnia, kiedy się budzisz, masz dwie możliwości: spać dalej i znów marzyć, albo wstać i te marzenia spełniać. Tym zdaniem zaczynają opowieść o sobie Adrian, Artur i Karol. Trójka studentów, którzy podróżują po całym świecie „ogórkiem”, czyli Volkswagenem Transporterem z 1975 roku. I to na chełmskich tablicach!

Grupa studentów z Chełma znalazła sposób na to, żeby tanio podróżować po świecie. Adrian Tokarski, Artur Kropop i Karol Kuryluk przemierzają świat od trzech lat. Starym, odremontowanym vanem, którego nazywają pieszczotliwie „ogórkiem”, zwiedzili już w sumie 21 krajów Europy i pokonali 30 tysięcy kilometrów. W 2014 roku dotarli aż na Gibraltar. Rok później razem z kolegami Pawłem Tarkowskim i Marcinem Cendrowskim przemierzali Skandynawię. Teraz szykują kolejną wyprawę, ale już dalej – za ocean.
– W tym roku jedziemy pod hasłem „American Dream” – mówi Adrian. – Głównym celem naszej wyprawy są Stany Zjednoczone. Plan jest taki, aby w czerwcu wysłać „ogórka” do USA promem, a my dołączymy do niego 10 lipca. Potem musimy tylko otrzymać pozwolenie na dopuszczenie samochodu do ruchu, wykupić ubezpieczenie i jedziemy.
Ekipa planuje z Nowego Jorku ruszyć na południe w stronę Florydy, a następnie południowymi stanami do Nowego Meksyku. – Potem chcemy wjechać na chwilę do Meksyku i przez Arizonę i Nevadę dojechać do Kalifornii. Następnie północną częścią USA pojedziemy do Chicago, Niagary i przez kawałek Kanady dotrzemy z powrotem do Nowego Jorku. Cała wyprawa potrwa prawie trzy miesiące, a ilość miejsc, które planujemy zobaczyć jest wręcz niewyobrażalna – zapowiada Artur.
A to wszystko przy pomocy starego vana, który na czas wyprawy zamieni się w sypialnię, kuchnię, łazienkę i pokój dzienny. – Nie szukamy luksusów. Jemy, śpimy i myjemy się w aucie, które parkujemy na dziko, żeby nie płacić opłat parkingowych – mówią uczestnicy wyprawy, do których w tym roku dołączy po raz pierwszy kobieta – Natalia Tulikowska, ich koleżanka z Chełma.
Założenia są proste: dobra zabawa, niezapomniane przygody, wspaniali ludzie i wyjątkowa atmosfera. Do tego potrzebne są jednak niemałe pieniądze. Tu z pomocą przychodzą sponsorzy, którzy wspierają młodych podróżników.
Studenci założyli też fanpage’a, na którym relacjonują swoje wyprawy. Podglądać można ich na profilu „Ogórkiem w świat” na Facebooku i na stronie internetowej www.ogorkiemwswiat.pl. (mg)