Chryzantemy na ronda, znicze na groby

Nie tylko miasto, ale również powiat postanowił wesprzeć lokalnych producentów i sprzedawców chryzantem. Odkupione od nich kwiaty przyozdobiły świdnickie ronda.


Z związku z decyzją rządu o zamknięciu cmentarzy w dniach 31.10-2.11 producenci i sprzedawcy kwiatów znaleźli się w trudnej sytuacji. Starostwo Powiatowe w Świdniku postanowiło, że w miarę możliwości ich wesprze i odkupi chryzantemy, które miały trafić na cmentarze. Skup ruszył 2 listopada. Założono, że potrwa dwa dni lub do wykorzystania limitu finansowego, a ten określono na kwotę 30 tys. zł.

– Warunkiem skorzystania z akcji jest prowadzenie działalności na terenie powiatu świdnickiego. Jeden przedsiębiorca może sprzedać maksymalnie 100 sadzonek. Przyjmujemy kwiaty w doniczkach, w fazie pełnej dojrzałości, które zostały przeznaczone do sprzedaży – zapowiadał starosta świdnicki, Łukasz Reszka.

Już w środę (4 listopada) przed południem pierwsze chryzantemy pojawiły się na skrzyżowaniu przy helikopterze i przy Galerii Venus. Łącznie ustawiono tu 460 doniczek. – Myślę, że nasza akacja okazała się strzałem w dziesiątkę – mówi starosta Reszka. – Z jednej strony pomogliśmy rolnikom i producentom, z drugiej wzbogaciliśmy estetykę dwóch skrzyżowań.

„Brawa dla Pegimeku”

Z pomocą handlowcom jeszcze wcześniej pospieszyło miasto (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze). Jeszcze przed Wszystkich Świętych, Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika zapowiedział, że w związku z decyzją rządu o zamknięciu nekropolii miasto postawi znicze na tych grobach na cmentarzu komunalnym, na których nie będą mogli zrobić tego bliscy. – Znicze zakupimy od osób, które przygotowały je na Wszystkich Świętych – informował wiceburmistrz, dodając, że inicjatorem tej akcji jest Jerzy Irsak, prezes zarządzającej cmentarzem spółki Pegimek.

Mieszkańcy bardzo chwalili ten pomysł.

– Brawo! Bardzo dziękuję za tę inicjatywę panu Irsakowi. Oby więcej takich społeczników – pisali świdniczanie.

W sumie Pegimek zakupił 400 zniczy i 150 doniczek z chryzantemami, 1 listopada, zostały ustawione na grobach, na które bliscy nie zdążyli dojechać. Pracownicy spółki zrobili również obchód cmentarza i pozapalali te znicze, których wkłady jeszcze się nie wypaliły, a które zgasły. (w)