Chytry plan Radzięciaka?

– Wójtowi już przed wyborami pali się grunt pod nogami, więc szuka sposobu, jak chytrze rozbić głosy na swoją korzyść – mówią mieszkańcy gminy Leśniowice. Wiesław Radzięciak zaprzecza, że ma taki plan. Ale bez tego trudno mu będzie pokonać mocną kontrkandydatkę.

Odkąd obowiązują bezpośrednie wybory wójta Wiesław Radzięciak prawie za każdym razem musiał walczyć o fotel wójta gminy Leśniowice w drugiej turze. W poprzednich wyborach wyjątkowo się bez tego obyło, bo Radzięciakowi udało się nieznacznie – zaledwie 75 głosami – pokonać w pierwszej turze skonfliktowaną z nim Dorotę Elsheikh. Już wtedy mieszkańcy gminy mówili, że czas na zmiany. Niewykluczone, że wkrótce nadejdą. Tym razem w wyborach na wójta startuje Joanna Jabłońska.

Była sekretarz gminy Leśniowice, doskonale znana i szanowana przez mieszkańców, stanowi dla Radzięciaka poważną konkurencję. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że po ponad trzydziestu latach rządzenia gminą Leśniowice, Radzięciak może w końcu zostać wysadzony ze stołka. Wójt jest świadomy zagrożenia. W gminie mówi się, że już szykuje chytry plan, aby nie dopuścić do swojej przegranej.

– Wójt namawia ponoć do startu w wyborach na wójta Jolantę Harmatę, radną, która z opozycjonistki stała się jego zwolenniczką – mówi nasz rozmówca. – Chodzi o sprytne rozbicie głosów na korzyść Radzięciaka. Gdyby w wyborach wystartowała ta trójka kandydatów, to do drugiej tury przeszłaby Jabłońska i Radzięciak. Wtedy ludzie, którzy w pierwszej turze oddawali głosy na kojarzoną z wójtem Harmatę zagłosowaliby na Radzięciaka. Taką strategię na wygraną ma ponoć wójt, któremu chyba grunt pod nogami zaczyna się palić.

Mieszkańcy gminy Leśniowice pamiętają, że kilka lat temu Jolanta Harmata, jako przewodnicząca rady rodziców w Sielcu, była jedną z najbardziej zagorzałych przeciwniczek przekazania gminnych szkół stowarzyszeniu. Dziś jest sekretarzem zarządu stowarzyszenia, prowadzącego szkoły. Do Rady Gminy Leśniowice Harmata startowała z list Doroty Elsheikh, czyli opozycji wójta. Obecnie otwarcie mówi o swojej dobrej współpracy z Radzięciakiem. Harmata zapewnia jednak, że w wyborach na wójta startować nie będzie.

– Z motyką na słońce się nie porywam – mówi Harmata. – W ogóle nie myślę jeszcze o nadchodzących wyborach.

Wójt Radzięciak twierdzi, że nie ma czasu na snucie strategii na wybory.

– Nie zajmuję się tym. Ludzie i tak zagłosują, jak zechcą – twierdzi wójt, ale mieszkańcy i tak wiedzą swoje.

– Wójt tak łatwo nie odpuści. Jeśli nie wypali mu jeden plan, wymyśli coś innego. Trudno byłoby mu przełknąć przegraną ze swoją byłą pracownicą – mówi jeden z mieszkańców gminy Leśniowice. (mo)