Ciało zwisało z gałęzi

Tragicznie zakończyły się poszukiwania mieszkańca gminy Wierzbica. Zwłoki 52-latka znaleziono na skraju lasu.

Kolejne samobójstwo w powiecie chełmskim. Tym razem jednak powody, dla których 52-latek targnął się na własne życie, nie są oczywiste. Sprawę bada chełmska prokuratura. Pobrana została krew denata do badań na zawartość alkoholu.
Spokojny, bez większych problemów z długami czy alkoholem. Mężczyzna pracował za granicą, na święta przyjechał w rodzinne strony. We wtorek (27 grudnia) wyszedł z domu na terenie gminy Wierzbica i już nie wrócił. Nie zabrał ze sobą żadnych dokumentów. Po kilku dniach (31 grudnia) rodzina zgłosiła zaginięcie.
Policja rozpoczęła poszukiwania. We wtorek (3 stycznia), około południa, podczas przeczesywania okolicznych wiosek, w Pniównie znaleziono zwłoki mężczyzny. Na skraju lasu odkrył je kuzyn 52-latka. Zwłoki znajdowały się pozycji półsiedzącej przy drzewie, z pętlą na szyi. Podczas wstępnych oględzin nie udało się ocenić dokładnego czasu zgonu. Udział osób trzecich został wykluczony. Mężczyzna miał na szyi bruzdę wisielczą. (pc)