Ciasnota w zastępczych autobusach

Na liniach 18 i 57 często jeżdżą zastępcze autobusy komunikacji miejskiej. Są one krótsze od zwykłych, przez co w godzinach szczytu ludzie ledwo się do nich mieszczą – skarży się pani Ewa, czytelniczka „Nowego Tygodnia”.


Justyna Gódź, inspektor ds. marketingu i kontaktów z mediami w Zarządzie Transportu Miejskiego, przyznaje, że takie sytuacje rzeczywiście się zdarzają, ale nie są częste. – W przypadku przewoźnika MPK Lublin od początku grudnia pojazd zastępczy na linii nr 18 pojawił się trzy razy, zaś na linii 57 jeden raz – wylicza.

Z czego zazwyczaj wynika wysyłanie na trasy przez przewoźników autobusów zastępczych? – Pojazdy zastępcze najczęściej są wysyłane w przypadku awarii podstawowego pojazdu przypisanego do obsługi danej linii lub w przypadku kolizji oraz innych zdarzeń drogowych, które uniemożliwiają kursowanie danego autobusu czy trolejbusu – wyjaśnia J. Góźdź.

Czy takie sytuacje są konsultowane z Zarządem Transportu Miejskiego, czy jest to wyłączna decyzja przewoźnika? – Decyzje w tym zakresie podejmuje bezpośrednio dyspozytor danego przewoźnika, ponieważ reakcja w takiej sytuacji musi być szybka – tłumaczy J. Góźdź. GR