Ciemno i niebezpiecznie na Wojsławickiej

Mieszkańcy Chełma alarmują, że po zmroku oświetlenie na ul. Wojsławickiej nie działa jak należy. – Ciemno jest zwłaszcza w okolicach przejść dla pieszych. Tylko czekać aż dojdzie do jakiejś tragedii – mówią. Urzędnicy obiecali nam, że problem ma zostać rozwiązany.

W ubiegłym tygodniu skontaktował się z nami mieszkaniec Chełma, który mieszka w okolicach gmachu. – Codzienne dojeżdżam do pracy przez ul. Wojsławicką – mówi. – Jeżdżę tą trasą w różnych godzinach, czasem przed świtem, czasem po zmierzchu. To jest droga przez mękę. Na ul. Wojsławickiej nie działa ponad połowa ulicznych lamp. Tam jest aż dziewięć przejść dla pieszych i większość z nich nie jest oświetlona! Widoczność jest beznadziejna, a sprawę pogarszają jadące z naprzeciwka auta, które często mają źle ustawione światłą i rażą nimi w oczy.

Najgorzej jest na wysokości byłych Zakładów Obuwia. Znajdują się tam trzy przejścia, następujące po sobie w niewielkiej odległości. To dość ruchliwe miejsce, bo w okolicy są dwie Biedronki, Państwowa Akademia Nauk Stosowanych, a także Niepubliczna Szkoła Podstawowa Arka. – Nawet jadąc wolno, pieszych stojących przy tych pasach ciężko jest dostrzec. Przez jedno z tych przejść prowadzi ponadto ścieżka rowerowa, co stwarza dodatkowe zagrożenie, zwłaszcza dla słabo widocznych cyklistów.

Tylko czekać aż dojdzie do jakiejś tragedii – przekonuje Czytelnik. Podobnych sygnałów dotarło do nas w ostatnim czasie kilka. Jeden z kierowców zastanawia się, czy ciemności na ul. Wojsławickiej to nie efekt szukania przez miasto oszczędności. – Jeżeli tak, to bardzo zły pomysł. To jedna z dłuższych i mocno uczęszczanych ulic. Powinna być porządnie oświetlona – komentuje.

Grzegorz Zarzycki z Urzędu Miasta Chełm, zapewnił nas, że niedziałające lampy na Wojsławickiej to nie efekt decyzji władz miasta. Urzędnicy sprawdzili i okazało się, że to skutek awarii. – Sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb, które zajmą się problemem – obiecał. (kg)