Ciężko czekać pod chmurką

Na przystanku autobusowym przy Brzegowej potrzebna jest wiata – uważają mieszkańcy tej ulicy. Jak mówią, kiedy pada deszcz albo wieje silny wiatr, nie mają gdzie się przed nimi schować. Miasto zapewnia, że zadaszenie będzie, ale najpierw chce zainstalować tu oświetlenie i położyć nową nawierzchnię.


– Przy naszej ulicy zatrzymuje się autobus nr 70 – mówi jedna z mieszkanek ulicy Brzegowej. – Wiele osób korzysta z tej linii, m.in. pracownicy „Protektora” i „Pszczółki”, ale czekanie na autobus trudno nazwać komfortowym. O tej porze roku stoimy w takim błocie, że buty można zostawić. Poza tym nie ma tu żadnej wiaty, pod którą można byłoby schować się przed deszczem albo wiatrem. Najwyższy czas, aby miasto o tym pomyślało.
Mieszkańcy zwracają też uwagę na inny problem. Jak mówią, ulica nie należy do najbezpieczniejszych, bo po zmroku ciężko zauważyć pieszych.
– Bywa tu niebezpiecznie. Kierowcy jeżdżą szybko. Nie ma chodnika, porządnego pobocza, ani oświetlenia. Ostatnio, gdy wracaliśmy z mężem do domu, samochód, który jechał przed naszym, omal nie potrącił idącego bokiem jezdni człowieka. Czy naprawdę trzeba jakiejś tragedii, żeby miasto dostrzegło te problemy? – zastanawia się kobieta.
Burmistrz Waldemar Jakson zapowiada, że mieszkańcy dostaną wiatę, ale zanim się to stanie, przy ulicy zostaną m.in. ustawione latarnie.
– Planując coroczne wydatki inwestycyjne, staramy się uwzględniać potrzeby wszystkich mieszkańców Świdnika. Oprócz realizacji priorytetowych inwestycji, takich jak budowa ul. Kusocińskiego, kompleksu basenów czy kolektora deszczowego, sumiennie inwestujemy w infrastrukturę osiedlową. W tym roku, odpowiadając na prośby mieszkańców ul. Brzegowej, wykonamy na drodze nową nawierzchnię asfaltową wraz z oświetleniem, co zdecydowanie poprawi komfort dojazdu do posesji i bezpieczeństwo pieszych. W dalszej kolejności podejmę też działania zmierzające do postawienia wiaty przystankowej służącej społeczności lokalnej i pracownikom strefy gospodarczej – mówi Jakson. (w)

UDOSTĘPNIJ