Co dalej z piłkarskim sezonem?

Wciąż nie wiadomo, czy piłkarze III ligi i niższych klas rozgrywkowych w obecnym sezonie wrócą jeszcze na boiska. Wszystko wskazuje na to, że z końcem maja zostaną wznowione mecze PKO BP Ekstraklasa i Totolotek Puchar Polski. Jak informuje prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Bartnik, decyzja co do zakończenia sezonu ma zapaść do 11 maja.

W ubiegłym tygodniu prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek zorganizował wideokonferencję ze wszystkimi szefami wojewódzkich związków piłki nożnej. Rozmowa miała charakter konsultacji, omówiono sytuację epidemiologiczną w kraju i jej wpływ na rozgrywki piłkarskie, prowadzone przez związki. Po konsultacjach z klubami postanowiono, że decyzja o sposobie kontynuowania lub zakończenia obecnego sezonu, zostanie podjęta najpóźniej do 11 maja br. Po tym terminie określone zostaną szczegółowe rozwiązania dotyczące rundy wiosennej sezonu 2019/2020. Jeśli związek zdecyduje o powrocie piłkarzy na boisko, musi dać im przynajmniej 2-3 tygodnie czasu na przygotowania.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, większość klubów III ligi chciałaby dograć sezon, by wyłonić mistrzów poszczególnych lig na boisku, a nie przy zielonym stoliku. Wariantów dokończenia rozgrywek jest kilka. Wiele wskazuje na to, że ze względu na krótki czas nie da się dograć wszystkich kolejek. Dlatego też mówi się o rozegraniu kilku serii spotkań lub kilkunastu, jeśli zgodę na wydłużenie sezonu do przynajmniej połowy lipca wyda zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Coraz więcej osób opowiada się za tym, by żadna z drużyn III ligi po sezonie nie została zdegradowana do niższej klasy.

Jak ustaliliśmy, prezesi wojewódzkich związków piłkarskich mają na ten temat również rozmawiać. Klubom o wiele łatwiej będzie podnieść się, gdy zagrają ponownie w III lidze, niż gdyby miały spaść o klasę niżej. Istnieje prawdopodobieństwo, że w nowym sezonie 2020/2021 każda z czterech grup trzeciej ligi liczyłaby od 20 do nawet 22 drużyn. Przy takim wariancie w pierwszej rundzie zespoły rozegrałyby od 19 do 21 spotkań, a zakończyłaby się ona wiosną. Przed drugą rundą liga mogłaby być podzielona na dwie grupy, awansową i spadkową, w której byłoby do rozegrania 9-10 kolejek.

Nie wiadomo natomiast, co z niższymi klasami. Największe szanse powrotu na boiska mają piłkarze IV ligi i centralnych lig juniorów. Niewykluczone, że liga okręgowa i klasa „A” mogą już nie wrócić do gry, a aktualne tabele zostaną uznane jako końcowe. Decyzja w tej sprawie zapadnie również do 11 maja. Do rozegrania pozostaje także Puchar Polski na szczeblu okręgu i wojewódzkim. Na te rozgrywki tylko w okręgach są potrzebne 2-3 wolne terminy plus dwa dodatkowe na szczeblu LZPN.

Na stronie internetowej Lubelskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie dokończenia rozgrywek sezonu 2019/2020 ukazał się obszerny komunikat prezesa Zbigniewa Bartnika. Sternik LZPN napisał m.in.: „W zakresie kontynuacji rozgrywek wiosną br. temat wydaje się trudny do realizacji, bo muszą być spełnione warunki – z jednej, głównej strony musimy się opierać o decyzje administracji rządowej, co do możliwości prowadzenia działań sportowych, a z drugiej – ostateczna decyzja, aby sezon rozgrywkowy przesunąć poza obowiązujący termin jego zakończenia do 30.06.2020 r. Z komunikatu z posiedzenia prezesów jasno wynika, że główne działania będą wspólne dla wszystkich Związków. Zakończyliśmy posiedzenie z optymizmem, że może do 11 maja br. pojawią się możliwości dla przeprowadzenia rozgrywek.

Oczywiście wszystko będzie wymagało wielu innych działań i czynności, które oby mogły być realizowane. Wydział Gier LZPN, w ustaleniach z Zarządem LZPN, planował już w okresie pandemii terminarz dla poszczególnych rozgrywek, informując kluby. Po wspomnianym posiedzeniu prezesów, WG w Lublinie i w poszczególnych Oddziałach/OZPN w Białej Podlaskiej, Chełmie, Zamościu będzie opracowywał bardzo wstępne plany terminarzy rozgrywek seniorów. Będzie to jednak dla lig/klas tylko przykładowy plan”. O decyzjach LZPN będziemy na bieżąco informować na łamach „Nowego Tygodnia”. (r)