Co z cyfryzacją w powiecie?

Starosta Łukasz Reszka zarzucił swojemu poprzednikowi, że ten nie przeprowadził cyfryzacji w zakresie geodezji i kartografii, choć dostawał na to pieniądze od wojewody, ale je zwracał. Były starosta się tego wypiera.


Starosta Łukasz Reszka (PiS) na ostatniej sesji rady powiatu poinformował, że kontrola urzędu wojewódzkiego wykazała, że powiat świdnicki przez całą ubiegłą kadencję nie wykorzystywał co roku 100 tys. zł dotacji z urzędu wojewódzkiego na cyfryzację zasobów geodezji i kartografii. Teraz powiat do 2020 roku będzie musiał wykonać to zadanie z własnych środków, a to wydatek rzędu 600 tys. zł.

– To przykład niegospodarności byłego zarządu powiatu. Nic w kwestii cyfryzacji nie zostało zrobione przez były zarząd, a środki zwyczajnie przepadły – mówił starosta Łukasz Reszka.

Były starosta Dariusz Kołodziejczyk (wówczas PSL) odpiera te zarzuty. – Żadnych pieniędzy do urzędu wojewódzkiego nie zwracaliśmy i obecny zarząd najwyraźniej mówi o czymś o czym nie ma pojęcia – uważa Kołodziejczyk. – Owszem nie wykorzystaliśmy wszystkich pieniędzy na cyfryzację, ale nie było tu naszego zaniechania. Przeprowadzaliśmy przetargi, ale nie udało się znaleźć wykonawcy. Firmy nie składały ofert, bo były zajęte innymi zleceniami. Ale w końcu udało się rozstrzygnąć postępowanie tylko, że skończyła się nasza kadencja i zadanie przeszło na obecny zarząd.

W podobnym tonie wypowiada się Jakub Osina (ŚWS), były członek zarządu powiatu, któremu podlegały sprawy geodezji. – Obecnie rządzący na siłę próbują nam wykazać jakieś zaniedbania i niegospodarność, bo sami nie mają czym się pochwalić – twierdzi Osina. – Tylko, że w końcu trzeba będzie pochwalić się i pokazać co zrobiło się samemu, a nie zwalać wszystkiego na poprzedników – dodaje. JN