Ćwiczą, ale gardła

Z prośbą o zajęcie się problemami mieszkańców budynku przy ul. Kamińskiego 13 zwróciła się do władz miasta radna Magdalena Szabała. A ci skarżą się na zakłócanie ciszy nocnej i stan okolicznych chodników, które po każdym ulewnym deszczu zamieniają się w bajoro.


Jesienią ubiegłego roku mieszkańcy bloku przy ul. Kamińskiego 13 w Świdniku zwrócili się do burmistrza z prośbą o remont chodnika prowadzącego do ich bloku od strony północnej i części chodnika przy ul. Spadochroniarzy. Jak tłumaczyli, przy każdych opadach deszczu na tych ścieżkach powstają duże kałuże, które utrudniają przejście.

W piśmie mieszkańcy wskazali również, że uciążliwe jest dla nich sąsiedztwo zewnętrznej siłowni (na zdjęciu), a konkretnie fakt, że wieczorami i w nocy odbywają się tam głośne i zakrapiane imprezy, które zakłócają ich spokój.

O prośbie mieszkańców bloku przy Kamińskiego w ostatniej interpelacji przypomniała urzędnikom radna Magdalena Szabała (Świdnik Wspólna Sprawa).

– Mimo złożenia pisma w Urzędzie Miasta w dniu 1 października 2019 r., do tej pory mieszkańcy nie otrzymali odpowiedzi. W związku z tym, w imieniu ich i swoim, bardzo proszę o zapoznanie się z pismem raz jeszcze i realizację prośby mieszkańców, w szczególności w kwestii remontu chodnika – pisze do burmistrza radna Szabała.

Mieszkańcy Kamińskiego 13 nie doczekali się odpowiedzi z miasta, ale radna już tak. Burmistrz Waldemar Jakson poinformował w niej, że chodnik w okolicach bloku, wykonany z kostki brukowej i płyt betonowych leżący na działce Urzędu Miasta zostanie przebudowany do końca trzeciego kwartału tego roku.

Pozostałe chodniki są własnością Spółdzielni Mieszkaniowej, dlatego miasto wystąpiło do jej władz o wykonanie wnioskowanych przez mieszkańców robót. Burmistrz zapewnił także, że zwrócił się do Straży Miejskiej o częstsze patrole w okolicy siłowni zewnętrznej. (w)